Rosnące koszty składki zdrowotnej coraz mocniej uderzają w najmniejszych przedsiębiorców. Od stycznia minimalna składka wzrosła do 432 zł miesięcznie, podczas gdy rolnicy objęci systemem KRUS realnie płacą niespełna 9 zł. W sytuacji, gdy w budżecie ochrony zdrowia brakuje już 23 mld złotych wraca pytanie o równość obciążeń.
Z artykułu dowiesz się:
- ile realnie wynosi składka zdrowotna przedsiębiorców i rolników
- dlaczego dochody z rolnictwa nie są objęte jednolitymi zasadami oskładkowania
- skąd bierze się luka nawet 400 mln zł rocznie w finansowaniu NFZ
- jakie propozycje zmian zgłaszają ekonomiści i organizacje przedsiębiorców
Brakuje kasy w NFZ
Już teraz wiadomo, że w tym roku w budżecie na ochronę zdrowia zabraknie 23 mld zł i nie wiadomo, co będzie dalej. Pomimo tego Jolanta Sobierańska-Grenda, ministra zdrowia, zapewniła, że nie będzie zmian w składce zdrowotnej. Jednocześnie dodała, że "dużo się mówi o grupach uprzywilejowanych, jeżeli chodzi o składkę zdrowotną, więc zobaczymy. Jedną z propozycji, która pojawia się w wypowiedziach i propozycjach środowisk, dotyczy również Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Ale to są decyzje polityczne.”
Łukasz Kozłowski główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich w rozmowie z PAP wyjaśnia, że rolnicy nie muszą prowadzić jakiejkolwiek ewidencji przychodów ani kosztów, dlatego wprowadzenie dla nich jednolitych zasad naliczania składki zdrowotnej jest obecnie technicznie niemożliwe. Zdaniem eksperta to nie jest kwestia tylko decyzji czy woli politycznej. Żeby oskładkować na zasadach ogólnych dochody z działalności rolniczej, przede wszystkim trzeba wiedzieć, ile te dochody wynoszą. Natomiast rolnicy nie muszą prowadzić jakiejkolwiek, nawet najprostszej ewidencji przychodów ani kosztów.
Wyjątkiem są osoby prowadzące specjalne działy produkcji rolnej, czyli ok. 2,6 tys. osób w skali kraju. Ekonomista podkreślił, że jedyną bazą podatkową w przypadku gospodarstw rolnych jest ziemia, wielkość gospodarstwa rolnego, z uwzględnieniem klasy uprawianych gruntów. Dodał, że obecnie składka wynosi 1 zł miesięcznie od jednego hektara przeliczeniowego. - Oznacza to, że w praktyce skala składki zdrowotnej opłacana przez osobę wykonującą działalność rolniczą jest śladowa.
KRUS a składka zdrowotna
W różnych publikacjach podawane są dane, jakoby rolnicy płacili składkę zdrowotną na poziomie około 191 zł miesięcznie. Liczby te wynikają z tego, że zgodnie z przepisami ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, KRUS przekazuje określoną, stałą miesięcznie kwotę do NFZ.
- Te wpłaty są niemal w całości finansowane ze środków budżetu państwa. Zgodnie z moim szacunkami z ubiegłego roku rolnicy płacą średnio 8,60 zł miesięcznie. Ubezpieczenia zdrowotne rolników są finansowane mniej więcej w 98 proc. z dotacji budżetowej. Dla porównania przeciętny pracownik etatowy płaci miesięcznie składkę zdrowotną na poziomie około 590 zł. Na poziomie legislacji stosunkowo proste do uszczelnienia są natomiast przepisy dotyczące opłacania składki zdrowotnej przez osoby prowadzące pozarolniczą działalności gospodarczą i rolniczą działalność gospodarczą. Obecnie taka osoba płaci jedynie składkę wynikającą z działalności rolniczej. To niespójne systemowo – przekonuje Łukasz Kozłowski.
Osoba prowadząca dwie działalności gospodarcze czy prowadząca działalność gospodarczą i pracująca na etacie płacą składkę zdrowotną od obu tych źródeł przychodu. Nie ma żadnej przesłanki do tworzenia wyjątku w przypadku działalności rolniczej.
Wyparowuje 400 mln złotych rocznie
- Mamy ok. 68 tys. osób w skali całego kraju, które są w takiej sytuacji. Mowa więc o prawie 400 milionach złotych rocznie, które nie wpływają do NFZ, gdyż działalność pozarolnicza rolników nie jest oskładkowana – wylicza Kozłowski.
Federacja Przedsiębiorców Polskich jako jedno z działań ratunkowych dla publicznego systemu ochrony zdrowia w październiku 2024 r. zaproponowała zwiększenie z 1 zł do 5 zł składki zdrowotnej na hektar przeliczeniowy.
- Nie byłaby to radykalna podwyżka składki, bo kwoty pozostałyby na poziomie średnio około 20-30 zł na rolnika. Nie przyniosłoby to także gigantycznych pieniędzy systemowi, bo mowa o kwocie 300-400 mln zł w skali roku. Byłby to natomiast sygnał, że wszyscy bardziej solidarnie partycypujemy w finansowaniu opieki zdrowotnej. Docelowo powinno dojść do porozumienia w sprawie formy, nawet prostej rachunkowości, ewidencji przychodów z działalności rolniczej, którą rolnicy powinni prowadzić. Bez odniesień do podatków czy składek, ale po to, żebyśmy w ogóle wiedzieli, jaka w danym momencie jest sytuacja finansowa polskiego rolnictwa. Tej wiedzy obecnie nie mamy – zapewnia Łukasz Kozłowski.
Dane pokazują, że za 60 proc. ubezpieczonych w (KRUS) składkę zdrowotną płaci państwo, a kolejne 26 proc. odprowadza symboliczną kwotę do 20 zł miesięcznie.
Fot. Pixabay
Tomasz Wypych
Inne tematy w dziale Gospodarka