9 obserwujących
18 notek
28k odsłon
  6794   5

Bałkany zalane krwią? Pytanie brzmi: kiedy?

Piotr Jastrzębski
Piotr Jastrzębski
Jaki będzie jej zasięg? - na to pytanie chyba nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Nieprzepracowana wojna wybuchnie na nowo ze zwielokrotnioną siłą. Wystarczy iskra, by nagromadzone przez lata wzajemne żale i urazy z ogromną mocą ponownie eksplodowały. Tego nie da się już powstrzymać, a cały region ocieknie krwią. Żadna z dotychczasowych wojen na terenie byłej Jugosławii nie została przepracowana. Każda z nich była okrutna, niesprawiedliwa i pozostawiła z jednej strony, żale, poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Z drugiej przekonanie o własnej sile, bezkarności i międzynarodowym wsparciu.
Wyprawa


Nieprzepracowana wojna wybuchnie na nowo ze zwielokrotnioną siłą. Wystarczy iskra, by nagromadzone przez lata wzajemne żale i urazy z ogromną mocą ponownie eksplodowały. Tego nie da się już powstrzymać, a cały region ocieknie krwią. Żadna z dotychczasowych wojen na terenie byłej Jugosławii nie została przepracowana. Każda z nich była okrutna, niesprawiedliwa i pozostawiła z jednej strony, żale, poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Z drugiej przekonanie o własnej sile, bezkarności i międzynarodowym wsparciu.  

Obecnie najgorzej wygląda to w Kosowie i zapewne tam ta się ta pierwsza iskra pojawi. Do tego wniosku doszedłem już podczas drogi powrotnej i analizując zebrany materiał. Pytanie brzmi już nie „czy”, ale „kiedy” wybuchnie? Jaki będzie jej zasięg? I czy rozciągnie się na całą Europę doprowadzając do konfliktu światowych mocarstw? Sytuacja jest napięta, jeśli wybuchną Bałkany, kto wie na kogo świat zrzuci winę, kto się przyłączy, bo kto zrzuci bomby można się domyślić.
Ale po kolei:

Gdy dotarła do mnie wiadomość, że lecę do Kosowa, Belgradu i Banja Luki niemal podskoczyłem z radości. Dodatkowo okazało się, że nie będę sam. Wyjazd w tym samym składzie, w jakim równo rok temu wybraliśmy się do Górskiego Karabachu (Arcachu).
Zgodnie z planem wyprawa miała się zakończyć konferencją prasową w Pradze, gdzie zamierzaliśmy przedstawić wnioski. Najlepsza ekipa i świetny plan - pomyślałem i jak zawsze z zadowoleniem zacząłem przygotowania do podróży.
To był dziwny rodzaj radości, euforia pomieszana z paraliżującym lękiem. Za swój poprzedni pobyt zapłaciłem srogą cenę. W 1999 roku byłem tam zarówno podczas wojny domowej w samym Kosowie jak i w Serbii gdy spadały na nią bomby – w polskich mediach mówiono o tym „humanitarna interwencja” – jednak obraz jaki zastałem zupełnie do tego nie pasował. Była to pierwsza w historii operacja zbrojna przeprowadzona bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Po dwudziestu kilku latach leciałem w miejsce, które odcisnęło piętno i już na zawsze zmieniło moje życie. Po powrocie przez dziesięć lat nie byłem w stanie pracować jako dziennikarz. Wszystkie polskie afery, aferki i spory wydawały mi się banalne i niewarte pisania. Dopiero po dekadzie i wielu terapiach ponownie sięgnąłem po pióro. Sięgając jednak wcześniej dna.
Opłaciłem to depresją, PTSD, całym pakietem nałogów i utrwalonymi w mózgu migawkami, które do tej pory czasem budzą mnie w nocy. Takie zapamiętane stopklatki z sytuacji i zdarzeń, których byłem świadkiem. Sam już z resztą nie wiem co mózg wyparł ze swojej świadomości, co zostawił, a co zniekształcił. Kto wie, jak się zachowa wracając w najbardziej traumatyczne miejsce, w którym byłem – myślałem pakując walizki.

Ale to już inny temat po części opisany w książkach „Z dna” i „Utwory żebrane. Powrót z dna”. W głowie coraz wyraźniej wracały zdarzenia, obrazy sprzed lat. Kłamstwa mediów, a nawet ich czynny udział – jak choćby próba zamachu na ówczesnego rzecznika prasowego, a obecnego prezydenta Serbii, Aleksandra Vucićia. Zwabiony pod pozorem rozmowy na żywo przez jedną z największych amerykańskich stacji telewizyjnych, jechał już do studia telewizji RTS. Serbowie mają jednak tę cechę południowców, że zazwyczaj się spóźniają i tylko to uratowało mu życie. Zegar w studiu zatrzymał się na godzinie 02.06. Wtedy właśnie śmiertelne pociski zabiły szesnaścioro młodych ludzi, głównie pracowników technicznych.  

W 2009 roku, Amnesty International uznało to za zbrodnię wojenną. Nikt jednak nie został z tego rozliczony. Takich zbrodni na obiektach cywilnych, a nawet całych miasteczkach było znacznie więcej, skala niektórych również była większa, ale o nich organizacje międzynarodowe milczą, być może o wielu nie wiedzą, część z nich mamy udokumentowanych na nagraniach, które czekały w zapomnieniu blisko 23 lata, by wreszcie świat mógł je zobaczyć. Próbki tych zapisów przedstawiliśmy podczas konferencji prasowej w Pradze. Czeska telewizja emitowała je na żywo budząc wśród widzów spore poruszenie.


Etap I - Kosowo


Samolot z przesiadką w Wiedniu prosto do Prisztiny czyli stolicy Kosowa. Z Polski wylecieliśmy we dwójkę z Agnieszką Piwar publikującą w konserwatywnym tygodniku „Myśl Polska” – mimo różnic światopoglądowych doskonale nam się dotychczas współpracowało, być może dlatego, że nigdy nie naciągaliśmy zastanych faktów do swoich poglądów, a często inny punkt widzenia i rozmowa pozwalały spojrzeć z różnych perspektyw. Na miejscu natomiast mieliśmy się spotkać z poglądowo mi bliskim, czeskim reporterem i publicystą, obecnie redaktorem naczelnym wydawanego w Pradze lewicowego dziennika Haló Noviny – Romanem Blaško.


Z lotniska w Prisztinie odebrał nas Zoran, były dyrektor kompleksu hotelowo rekreacyjnego, a obecnie zastępca dyrektora ruin, które po tych ośrodkach zostały. Nie zatrzymując się pojechaliśmy czterdzieści kilometrów prosto do serbskiej enklawy Štrpce, gdzie po kilku godzinach dołączył do nas Roman. Ponieważ był już późny wieczór, a od rana planowaliśmy objazd oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów miejscowości, po wstępnej wymianie uprzejmości poszliśmy do swoich pokoi. Hotel wydawał się dosyć siermiężny, jak się okazało rano takie było całe to miasteczko. Zupełnie inne od mijanych po drodze, kolorowych i nowoczesnych miast. Serbskie sioła, jakby zatrzymane w czasie miejsca skupiające etnicznych Serbów, których jest obecnie w Kosowie lekko ponad pięć procent.

Lubię to! Skomentuj70 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka