200
BLOG
Atak na swoją minister cyfryzacji przez partię rządzącą to już przećwiczona próba automatycznego wywołania kontrakcji opozycji w celu wychwalania "jedynej porządnej osoby w rządzie PiS". Nagle znaleźli się jej obrońcy tak, jak w sprawie skarconego przez PiS Misiewicza. Reakcje opozycji są tak przewidywalne, że obstawiam celowe zagranie na wzrost notowań Anny Streżyńskiej przed jakąś ważną akcją. Może chodzić o odważną reformę lub cwaną ingerencję w prawo do prywatności. Coś musi być na rzeczy, bo w cyfryzacji właśnie dostęp do wrażliwych danych jest największym problemem. Do gładkiego ruszenia z nowym projektem jest potrzebna ciesząca się społecznym zaufaniem osoba, która swoim autorytetem uspokoi sceptyków. Teraz właśnie jest gra na jej autopromocję. Wszyscy nieufnie podchodzący do PiS dowiedzą się kim jest w ogóle minister cyfryzacji, że była fachowcem w rządzie PO, jak niezłomną i niezależną jest kobietą i jak odważnie potrafi sprzeciwić się sekciarskiej partii PiS, surowej premier i prosocjalnemu prezesowi we własnej osobie, co więcej nawet groźnemu Macierewiczowi i to sama na sam prosto w twarz. Wyniesiona na sztandary może nawet przez KODowców stanie się ostoją demokracji i filarem obrony praw obywatelskich w "faszystowskim" rządzie. Wtedy właśnie ruszy kontrowersyjny program z całej mocy przepychany przez Streżyńską wbrew marudzącym za naruszanie ich działki i władztwa ministrom PiS. Totalna opozycja odegra rolę pożytecznego idioty, popierając z entuzjazmem każdą akcję niechętnie widzianą przez Macierewicza, Szydło i Kaczyńskiego. Wyborcy otrzymają wewnętrzną przyszłościową i "cyfrową" opozycję w PiS, która w mediach przykryje trochę poderżniętą .Nowoczesną. Zwolenników PiS nie trzeba przekonywać do reform, więc cała gra jest nakierowana na uśpienie lemingów i sceptyków. Jeśli innowacyjny program cyfrowy zadziała, PiS już nie odda władzy. Będzie wiedział przecież wszystko o obywatelach. Czy wykorzysta to do tępienia opozycji, czy do dogadzania obywatelom i usprawniania administracji, to się dopiero okaże.


Komentarze
Pokaż komentarze