22 obserwujących
37 notek
144k odsłony
4172 odsłony

Pomysł PiS: prosty jak budowa cepa. Czy istnieje lepszy?

Wykop Skomentuj416


Pomysł PiS: tradycjonalizm obyczajowy + interwencjonizm gospodarczy (redystrybucja dochodów).

Czy istnieje bardziej chwytliwy pomysł?

Przed wyborami warto porozmawiać o oczywistościach. 

Takiego pomysłu nie ma żadna z partii opozycyjnych, które grzęzną coraz bardziej w nijakość, jałowość i mogą tylko liczyć na to, że w Polsce nastąpi gospodarcza zapaść. Pozostaje im bardzo niewdzięczna rola tych, którym zależy, żeby wszystkim było gorzej, bo tylko wtedy dla nich będzie politycznie lepiej. 

  • Tradycjonalizm obyczajowy? 

Polska jest krajem tradycjonalizmu obyczajowego, to fakt, a z faktami się nie polemizuje. Zachodnioeuropejskie, przede wszystkim lewicowe pomysły i idee nie mają tu wzięcia poza częścią populacji dużych miast, gdzie istnieje zanik więzi społecznych i jakieś abstrakcyjne utopie mogą zastępować sąsiadów i krewnych.  

Wszędzie indziej jest kulturowo tak, jak ludzie chcą żeby było i wszelkie "postępowe" nowinki traktowane są z podejrzliwą nieufnością.

I najczęściej słusznie, bo te nowinki są z całkiem innej gleby kulturowej i zrodzone z innych zaszłości historycznych. Do Polski są przywożone z nieudolnie skrywanym podtekstem, że Polaków trzeba "cywilizować". Misjonarze tego "cywilizowania" zapominają, że nikt nie lubi być "cywilizowanym" na siłę.

Pamiętajmy, że obywatele Polski w większości wywodzą się z mieszkańców wsi, a to grupa historycznie ukształtowana w ten sposób, że charakteryzuje się trwałą nieufnością wobec propozycji przychodzących z zewnątrz, kieruje się zdrowym rozsądkiem i nie mniej zdrowym interesem własnym. Dzięki temu przetrwała, zachowując tożsamość. Jedni nazwą to "wstecznictwem", inni zacytują Gospodarza z "Wesela" Wyspiańskiego ("chłop potęgą jest i basta").

Tak było za pańszczyzny, pod zaborami, pod okupacją i za komuny. 

Nie ma historycznego powodu, aby to uległo zmianie. 

  • Interwencjonizm gospodarczy? 

Polska zaczyna wreszcie zbierać owoce ekonomiczne uwolnienia się od "realnego socjalizmu" i przystąpienia do Unii Europejskiej. 

Polacy zaczynają pokazywać, na co ich stać. Ponieważ Polskę wciąż dzieli przepaść w stosunku do poziomu ekonomicznego najbardziej rozwiniętych krajów Zachodu, a Polacy mają wolę działania biznesowego o wiele większą niż syty i zgnuśniały Zachód, czekają Polskę lata wielkiego przyspieszenia ekonomicznego. Polska połączona ekonomicznie z Europą Zachodnią musi podlegać regule naczyń połączonych. To oznacza wyrównywanie poziomu życia do zachodniego, a to pójdzie bardzo energicznie, bo Polacy właśnie mają to, co najważniejsze, a co amerykańscy biznesmeni nazywają "drive", czyli wyjątkowo silną motywację, która napędza ich działania i czyni skutecznymi. 

Czyli Polaków czeka bogacenie się...

Problemem krajów bogatych jest ekonomiczne rozwarstwienie. Dysproporcje pomiędzy poziomem życia wąskiej elity i biedniejącej klasy, która nigdy nie stała się klasą średnią lub przestała nią być. 

Pomysł włączenia na wczesnym etapie rozwoju ekonomicznego redystrybucji dochodu poprzez programy społeczne (a to dzieje się w tej chwili w Polsce) nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem, jest pomysłem na wskroś socjalistycznym, ale nikt nie zaprzeczy, że zapobiega nadmiernemu rozwarstwieniu i może chronić przed dysproporcjami, które niszczą bogate społeczeństwa, jak najbardziej złośliwy i nieoperacyjny rak.

I, co najważniejsze, redystrybucja jest pomysłem, który według elementarnej logiki musi podobać się WIĘKSZOŚCI. 

Pomysł PiS jest więc prosty jak przysłowiowa budowa cepa. 

A to jego dodatkowa zaleta. Łatwo zrozumieć, o co w nim chodzi.

Powtarzam jeszcze raz moje pytanie: jeżeli istnieją pomysły lepsze, lub co najmniej bardziej chwytliwe, zapewniające skuteczniej zwycięstwa wyborcze, to dlaczego nikt z opozycji ich nie zgłasza?

Wykop Skomentuj416
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka