52 obserwujących
118 notek
169k odsłon
  1998   0

Determinacja minister Hall

Przy niewielkim medialnym i społecznym zainteresowaniu minister edukacji Katarzyna Hall realizuje pomysły, które dotkną większość obywateli Rzeczypospolitej i będą miały fatalne skutki dla jakości kształcenia w polskich szkołach. Tydzień temu na Komitet Rady Ministrów skierowany został przez MEN projekt potężnej nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Zresztą, jeżeli trafi ona do Sejmu i zostanie uchwalona to będzie to już druga tak znacząca zmiana tej ustawy przeprowadzana za kadencji minister Hall. Również ostatnio Senat bez poprawek głosami senatorów koalicji rządzącej przyjął ustawę o systemie informacji oświatowej (SIO). Pomimo protestów opozycji oraz organizacji obywatelskich ustawa ta została przyjęta w wersji przygotowanej przez ministerstwo edukacji. Nie pomogła spokojna i oparta o racjonalne przesłanki krytyka jej treści, przedstawiciele obecnego rządu nie ustąpili ani o milimetr i przegłosowali prawo umożliwiające zbieranie danych wrażliwych o każdym polskim dziecku od momentu trafienia przezeń w tryby zorganizowanego systemu edukacji, czyli od piątego roku życia. Pomimo tego, iż koronny argument autorów ustawy, że jest ona niezbędna dla poprawienia precyzji kalkulowania subwencji na zadania oświatowe został kilkakroć wcześniej obalony, to minister Hall w trakcie senackiej debaty w dalszym ciągu używała go do przekonania senatorów do głosowania za ustawą. Można jednak stwierdzić, iż gdyby nawet nic nie mówiła, to i tak ustawa zostałaby przyjęta, gdyż obecny parlament działa w myśl zasady, iż rząd zawsze ma rację, a posłowie i senatorowie koalicji są na froncie walki z opozycją, której przedstawiciele nie mogą nigdy mieć racji, bo przecież obecnie w Polsce rządzi najlepszy rząd w jej historii, a nie rozumieją tego tylko ludzie "złej wiary, którzy nie rozumieją polityki miłości". W efekcie niebawem w bazie danych ministra edukacji znajdą się szczegółowe informacje o każdym polskim uczniu i nauczycielu. W ten sposób władza uzyska dostęp do informacji o obywatelu, które będą mogły być rozmaicie wykorzystywane. Tak na marginesie, warto zastanowić się co działoby się w mediach głównego nurtu, gdyby podobną ustawę przyjął poprzedni parlament z inicjatywy ówczesnego rządu. Głosom o państwie policyjnym nie byłoby końca, a teraz...

Jeszcze nie przebrzmiały echa krytyk ustawy o SIO, a na ścieżkę legislacyjną skierowany został projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, którego wprowadzenie w życie będzie miało katastrofalne skutki dla jakości kształcenia w polskich szkołach. Z zapowiedzi minister Hall wynika, iż przyjęto założenie, że parlamentarzyści uporają się z nim do wakacji, czyli w trybie iście ekspresowym. W ten sposób już na starcie widać niechęć ekipy minister Hall do podjęcia poważnej debaty z krytykami jej wizji oświaty. Proponowana nowelizacja w pewien sposób zwieńczy działania minister Hall i sprawi, iż bardzo trudno będzie je odwrócić. Stąd też wynika pośpiech w uchwaleniu tego prawa. Inna przyczyna, o której oczywiście głośno się nie mówi, to chęć wydania kolejnych poważnych kwot unijnych środków. Zresztą sposób wykorzystywania przez ekipę minister Hall tych środków powinien zostać poddany dokładnej analizie przez niezależny od władzy zespół kontrolny. Skala ich marnotrawienia jest bowiem ogromna. Sądzę, że dla jakości kształcenia w polskich szkołach, czyli dla naszej przyszłości byłoby lepiej, gdyby urzędnicy minister Hall nie mieli do nich dostępu.

Proponowana właśnie nowelizacja ustawy oświatowej jest bardzo obszernym dokumentem, ale w istocie w jej centrum znajdują się kwestie reorganizacji administracji oświatowej i związanych z nią jednostek pozaszkolnych. Działania reorganizacyjne, jak też związane z powstaniem oraz rozpoczęciem działalności nowych struktur (głównie lokalnych centrów rozwoju edukacji, które mają powstać w każdym powiecie, z koordynacją przez krajowy ośrodek) będą kosztować 700 mln zł. Powstanie także Krajowy Ośrodek Jakości Edukacji, a w każdym województwie pojawią się regionalne ośrodki jakości edukacji (ROJE). Będzie to efektem włączenia do okręgowych komisji egzaminacyjnych (OKE) większości pracowników kuratoriów oświaty (pozostali zostaną włączeni do urzędów wojewódzkich). Warto zauważyć, iż mieliśmy dotychczas 8 OKE, a ROJ-ów będzie dwa razy więcej. Poza tym dojdzie do faktycznego połączenia w jednej strukturze ludzi wykonujących dotychczas różne zadania, a dodatkowo zachodzi obawa, iż nie tylko nastąpi rozbudowa (już teraz potężnej) administracji, ale także związana z nią jeszcze większa biurokratyzacja systemu. Już teraz minister Hall opowiada o mającej powstać sprawnej policji oświatowej, czy też o wojsku ministra edukacji. Jak widać może dojść w Polsce do sytuacji, iż wojsko zanikające w swoich tradycyjnych formach odnajdziemy pod komendą ministra edukacji. Poza tym wypowiedzi o policji oświatowej dobrze korespondują z treścią ustawy o SIO, natomiast mają się jak przysłowiowa pięść do nosa do kwestii kreowania w Polsce autonomicznej szkoły obywateli, blisko współpracującej z rodzicami i kształtującej aktywnych i twórczych obywateli Rzeczypospolitej.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale