Kto? Wiadomo – Sobiesiak przed komisją hazardową. W zasadzie, gdybym miał z nim prowadzić jakiekolwiek interesy, to miałbym poważne wątpliwości czy to czynić. Interesy z człowiekiem o tak krótkiej pamięci są co najmniej wątpliwe. Niemniej chyba tylko Kubuś Puchatek miałby wątpliwości dlaczego miał on tak krótką pamięć. To była klasyczna pokazówka.
Ale też, jak to określił jeden z felietonistów, upuściła ona powietrza z balonu jakim ta komisja się stała. Czemu ona ma służyć? Sobiesiak pokazał – medialnej szopce i autopromocji jej członków. Jedyną sejmową śledczą komisją mającą jakikolwiek sens jest to od zbadania sprawy Olewnika. Pozostałe to tylko szopka. Taka moja opinia.
Dostało się też mediom, które, co tu dużo gadać, rozdmuchują do niemożliwości sprawy z komisji. Stają się wręcz użyteczne jak przysłowiowy idiota, bo cokolwiek im wrzucić to puszczą. Nie ważne czy to coś wniesie do sprawy, nie ważne czy to jest prawdą. Puszczają jak reklamę, bo to zajefajny tytuł i większa sprzedaż.
Dostało się też urzędnikom i urzędom. Nieprofesjonalni, niedouczeni urzędnicy wydają decyzje mające wpływ na czyjeś życie i są to często decyzje niezgodne z prawem, wzajemnie sprzeczne, i to nawet na szczeblu ministerialnym – w dodatku opierające się na niespójnym, a nawet wzajemnie sprzecznym prawie.
I oby ta szopka jak najszybciej się skończyła. Jedyną wartością dodaną z tej komisji jest twórczość Franciszka Stefaniuka.
Zapraszam na oficjalny blog: Honor Habet Onus.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)