Los dopisał kolejny rozdział do historii polskich związków z tym miejscem. Tym razem całkowicie niespodziewany i nie taki jakiego należałoby się spodziewać. Prędzej bym się spodziewał przeprosin Putina za stalinowski mord w tym miejscu.
Trudno jest wyrazić żal wobec rodzin tragicznie zmarłych.
Nie ma sensu deliberować nad przyczynami katastrofy. Od tego są specjaliści. Tak samo nie ma sensu debatować czy można było jej uniknąć.
Jednak warto zwrócić uwagę, iż te wydarzenie może świadczyć, iż jednak nie dzieli nas od Rosjan tak wiele. Ich reakcja, przede wszystkim tych zwykłych, jest wspaniała.
W tym kontekście warto wspomnieć o badaniach społecznych jakie przeprowadzono pośród Rosjan w związku z katyńskim mordem. Nie pomnę dokładnych wyników, niemniej wynikało z nich, iż Rosjanie nie chcą by ich oficjele przepraszali za ten czyn. Można to komentować różnorako, niemniej w mojej ocenie może to mieć podstawy w tym, iż Rosjanie w dużej mierze czują się takimi samymi ofiarami Stalina jak my.
Trudno będzie uniknąć debaty nad jednym. Czy sytuacja w której na pokładzie jednego samolotu znajduje się praktycznie komplet najwyższych dowódców naszych sił zbrojnych jest sytuacją normalną. W tym kontekście tragedia Casy niczego nas nie nauczyła. Liczba dostępnych samolotów rządowych nie ma tutaj znaczenia.
Zapraszam na oficjalny blog: Honor Habet Onus.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)