35 obserwujących
1137 notek
423k odsłony
  197   0

09.10.2013 12:14 "Po-zamachowe towarzystwo i komo-ruskie serwery

 

 

 

Czy Prezydent, Premier i władze Warszawy, spiskowali przeciwko Warszawiakom i demokracji? - Jeżeli tak, to doszło do fałszerstwa wyborczego, zanim doszło do referendum w Warszawie. / Jeżeli tak, to Prezydent, Premier i władze Warszawy powinni podać się do dumisji. Nie może sprawować wysokich urzędów zaufania publicznego ktoś, kto na zaufanie nie zasługuje. - To jedna z zasad demokracji.

Jeżeli w Warszawie faktycznie pozmieniano granice okręgów wyborczych i zmieniono siedziby Okręgowych Komisji Wyborczych, gdzie Warszawiacy "zwyczjowo" chodzili głosować, a Władze Warszawy "w sposób zwyczajowo przyjęty" nie poinformowały o tym Warszawiaków, to efekt jest i musi być tylko jeden. - W dniu referendum mniejsza lub większa liczba osób może nie dotrzeć do swojego "zwyczjowego lokalu wyborczego" i zamast szukać gdzie może oddać swój głos pójdzie do domu. - To zaniży frekwencję wyborczą. - Taki jest efekt zmian wprowadzonych przez władze Warszawy i jej urzędników. 

Pytaniem zasadniczym jest, czy o zmianach adresów lokali wyborczych poinformowano Warszawiaków w sposób "zwyczajowo w Warszawie przyjęty", a jeśli nie, czy działań tych zaniechano, aby doprowadzić do celowego obniżenia frekwencji wyborczej w referendum w warszawie, co może skutkować jego nieważnością i utrzymaniem się Hanny Gronkiewicz-Waltz na stanowisku prezydenta Warszawy.

Jest też drugie pytanie. Wszyscy pamiętamy apel prezydenta i premiera, aby Ci, którzy popierają HGW nie szli na referendum. Apele te, w sytuacji gdy doszłoby do zaniechania "zwyczajowego", a więc właściwego, poinformowania wyborców o miejscach oddawania głosów rodzą pytanie, czy Prezydent i Premier wcześniej wiedzieli, że do takich zaniechań dojdzie. - Jeśli Prezydent i Premier wiedzieli, że w Warszawie dojdzie do zaniechana poinformowania wyborców w "sposób zwyczajowo przyjęty" o miejscach głosowania - to biorąc to razem - niepójście Warszawiaków do urn, mogłoby być uznane za "odpowiedź na apel" Prezydenta i Premiera, a nie wynik braku poinformowania wyborców o referendum, "w sposób zwyczajowo przyjęty". - Tu pachnie spiskiem i "zamachem na demokrację"!  

 

 

 

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W NOTCE:

Ktoś tam nas robi "w balona"? / "Bronkowe Liberum Veto"

http://kacpro.blogspot.com/2013/10/prezydenckie-liberum-veto-moje-nie.html

 

 

  

“Komitet Obrony Bronka - Normalnego”

http://kacpro.salon24.pl/490957,komitet-obrony-bronka-normalnego
 


 

 
 

Gazeta.pl: Referendum w Warszawie. 

Kaczyński: Obwieszczenia nie można uznać za podane do wiadomości

Obwieszczenie w sprawie obwodów do głosowania w referendum nie zostało we właściwy sposób podane do wiadomości mieszkańców Warszawy - uważa Jarosław Kaczyński. Szef PiS zwrócił się do PKW o podjęcie pilnych działań "celem przywrócenia przestrzegania prawa" przez prezydent Warszawy.
W piśmie do przewodniczącego PKW, Stefana Jaworskiego, Kaczyński napisał, że 13 września prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała obwieszczenie w sprawie podania do publicznej wiadomości informacji o numerach i granicach obwodów, ale - zdaniem szefa PiS - „obwieszczenia tego w żaden sposób nie można uznać za » podane do wiadomości wyborców «, tak aby wykonane zostały przepisy Kodeksu wyborczego oraz ustawy o referendum lokalnym”.
 
Powodem - napisał Kaczyński - jest fakt, że obwieszczenie jest dostępne "wyłącznie na stronach internetowych Urzędu m.st. Warszawy oraz urzędów dzielnic warszawskich" i "nie jest ono rozlepione w odpowiedniej liczbie w formie afiszy w miejscach wywieszania ogłoszeń, tak aby informacje dostępne były wszystkim wyborcom, a nie tylko tym mogącym korzystać z internetu".
 
"Otrzymujemy tysiące zgłoszeń od warszawiaków, którzy alarmują o braku obwieszczeń referendalnych, co należy uznać za próbę obchodzenia prawa i utrudniania mieszkańcom udziału w referendum. Należy pamiętać, że sprawa dotyczy również lokali obwodowych komisji wyborczych dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych, którzy powinni mieć informacje co do tego, gdzie będą mogli faktycznie zagłosować. Brak tej informacji można również uznać za dyskryminację osób niepełnosprawnych" - stwierdził prezes PiS.

<>

"Orle Gniazdo do Warszawskich Orlatek"!

 - Taakie będą manewry!

http://kacpro.salon24.pl/540241,orle-gniazdo-do-warszawskich-orlatek-taakie-beda-manewry

   

 
 
"KOMENTARZ DO ZARZUTÓW PLATFORMY"

Podstawowym zarzutem Platformy przeciw referendum jest, że na rok przed wyborami (na roczny w sumie czas) nie warto odwoływać starego i wybierać nowego prezydent Warszawy, bo już za rok wybory i wtedy wybierzemy. Czyli Warszawiacy, uważacie, że jest zła, ale nie se będzie!


TO DOBRA WYMÓWKA NA PRZETRWANIE, BARDZO DOBRA

 
Aby jednak, "wilk był syty i owca cała", należałoby zrobić tak, że w wyborach po referendum odwoławczym, nowego prezydenta Warszawy powinno się wybierać, nie na dokończenie starej kadencji - to faktycznie logiczno-ekonomiczny nonsens. - ale na całą, całkiem nową kadencję nowowybranego prezydenta, a nie dokończenie starej. 

Po przedterminowym odwołaniu prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, "Nowy Prezydent Warszawy", powinien zostać wybrany na nową pełną kadencję. - Aby tak się stało, powinna zostać zmieniona "Ordynacja wyborcza". - Paltforma powinna się tego domyśleć.

Trzeba zauwarzyć, że w ostatnim czasie, "odwołuje się władze", a więc faktycznie, wybieranie na "dokończenie kadencji" to farsa. Dlatego każdy nowo-wybrany prezydent po referendum odwoławczym powinien być wybierany na "swoją-własną" kadencję, a nie "na dokończenie" kadencji jakiegoś nieudacznika. - Drugim "walorem dodatnim" zmiany ordynacji wyborczej i oddzielenie referendów lokalnych, od wyborów ogólnokrajowych (z wyborami w różnych terminach), jest to, że będziemy znali faktyczne, a nie "sondarzowe" poparcie dla partii w regionach. - Mam wrażenie, że obecne "zwyżki sondażowe PiS" mają związek z tym, że "sondażownie straciły władzę kreowania zwycięzców. 

Jeden termin wyborczy + jedne sondaże = wiadomy wynik wyborczy ?

Tak właśnie sądzę.

Mamy w Polsce PKW i Krajowe Biuro Wyborcze, działające cały tydzień, przez wszystkie tygodnie w roku, bez względu na to czy jest rok wyborczy czy nie. 

CO ROBIĄ: PAŃSTWOWA KOMISJA WYBORCZA i KRAJOWE BIURO WYBORCZE, MIĘDZY WYBORAMI, GDY NIC NIE ROBIĄ? / NIEWIELE, W WIĘKSZOŚCI URZĘDUJĄ!

A warto by to sprawdzić, bo trzeba wiedzieć. Obecne PKW i Krajowe Biuro Wyborcze to instytucje wyborcze powstałe jeszcze za czasów generała Jaruzelskiego , z małymi przemalowaniami oczywiście. Obecny szef KBW zarządza tą instytucją nieprzerwanie "od czasów Jaruzelskiego", czyli prawie 23-25 lat. Tyle lat trwa na "swoim i tym samym" stanowisku. Zmieniały się partie i rządy, jedyne co się nie zmieniało to system PKW/KBW i osoby nią zarządzające. Krajowe Biuro Wyborcze powstało na bazie Wojewódzkich Rad Narodowych i ma delegatury we wszystkich starych miastach wojewódzkich. / Podczas "afery Rywina", szukano ludzi "trzymających władzę". Gdybym był złośliwy, wskazałbym na system PKW/KBW. Złośliwy nie jestem, ale myślę, że gdyby ktoś jeszcze raz szukał, to właśnie od Krajowych Biurach Wyborczych, powinien zacząć szukać. 49 Delegatór Krajowego Biura Wyborczego, powstałych na bazie Wojewódzkich Rad Narodowych (organu Rady Państwa PRL ), przynoszą na myśł , "Urzędy Wojewódzkie podziemnego PRL-u" - Rzecz warta zbadania. 
o

 
"REFERENDUM WARSZAWSKIE" 
Gazeta.pl / 08.10.2013 "Zgodnie z prawem na 24 godziny przed dniem referendum, aż do zakończenia głosowania, nie wolno podawać do publicznej wiadomości wyników sondaży dotyczących przewidywanych wyników głosowania. Nie wolno też podawać w trakcie głosowania informacji o liczbie osób uprawnionych do głosowania i liczbie osób, którym wydano karty do głosowania.
Przewidywane wyniki głosowania dopiero w niedzielę o godz. 21
Podczas głosowania w referendum TNS Polska przeprowadzi przed 150 losowo wybranymi lokalami badanie exit poll. Na podstawie zebranych danych ok. godz. 21 TVN24 oraz TVP Info przedstawią szacunkowe wyniki głosowania i frekwencję. Średni błąd pomiaru w badaniu - jak podaje TNS Polska - może wynieść około 2 pkt proc." - 
Komentarz: Podawanie sondażowych wyników wyborów, przed podaniem wyników oficjalnych, powinno być zakazane. Wyborcy głosują, PKW liczy głosy, sondażownie sprzedawają wynik "referendum / wyborów" minutę po zamknięciu urn. Wyborcy nie czekają na wynik z PKW, bo już znają wynik z "sondażowni". - To świetny sposób na to, "jak sprzedać" wyborcom oszustwo wyborcze. - Podanie sondażu i "rozejście się widowni", ma też wymiar psychologiczny. W przypadku referendum w Warszawie, może "pomniejszyć klęskę przegranego". - Zastanawiające jest też, brak podawania  przez PKW frekwencji cząstkowej. - Ten element powinien być właśnie podawany. 
 
Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale