Nie przypuszczałem, że kiedykolwiek tak bardzo zwiążę się emocjonalnie z klubem sportowym. Stało się.
A uświadomiłem to sobie jakieś 3 lata temu. Od tamtej chwili drżałem o to, by Guardiola nie odszedł z klubu.
Odszedł kilka dni temu. Świat się nie zawalił, ale…
Fascynację Barceloną pamiętam jeszcze z lat szkoły podstawowej.
Chociaż wtedy akurat nie święciła wcale tak wielkich tryumfów jak w ostatnich latach. Pamiętam Fifę 1997 i ekipę Louisa van Gaala.
Pamiętam, jak podawał wtedy kapitan Guardiola i klepał z Luisem Figo.
Więcej:
http://kalejdoskop.wroclaw.pl/sport/mes-que-un-club.html


Komentarze
Pokaż komentarze