29 obserwujących
451 notek
347k odsłon
  1396   0

Lepiężnik idzie w miasto?

Swego czasu strasznie się podrajcowałem lepiężnikiem rosnącym na małej skarpce na os. Bukowym w Szczecinie. Jest to taka wielkolistna roślina rosnąca nad rzekami, w zacienionych miejscach. Odróżnienie jej od równie wielkich liści odziomkowych łopianu wymaga pewnej wprawy i biologicznego oka - choć też nie jest to jakaś wielka sztuka. trudno odróżnić lępiężnika od łopianu i podbiału, gdy jeszcze nie w pełni wyrosły - ale później już te parasole są nie do pomylenia. Lepiężnika W sumie niełatwo znaleźć - bo oto szukam go nad Płonią, Oławą, Bystrzycą - i nici mi z tego wychodzą. A tu proszę - rośnie na trawniku! Wcześniej się z tym nie spotkałem. Dalsze zaskoczenie przyszło niedawno - w pobliżu Bukowego i Słonecznego odkrywam coraz to nowe stanowiska. Wygląda, że się rozsiewa i ukorzenia w coraz to nowych lokalizacjach. Będziemy świadkami inwazji lepiężnika na miejskie trawniki? Byłoby ciekawie. Warto przy okazji przypomnieć, jak ważnym surowcem zielarskim jest lepiężnik (kłącze, ale również liść). Niemcy robią z niego bardzo skuteczne leki przeciwalergiczne i przeciwmigrenowe. Korzystanie z surowca z natury wymaga ostrożności ze względu na alkaloidy pirolizydynowe. Zapach, określany jako "nieprzyjemny" jest na pewno charakterystyczny - i dla mnie właśnie przyjemny, idealny na wpdę kolońską czy płyn po goleniu. Mówię o zapachu roztartego liścia, który piięknie utrwala się w nalewce. Może warto pomyśleć o wykorzystaniu do celów "aromatycznych"...
Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale