Dziwne.
Jedna z najbardziej zaubeczonych, i to wielopokoleniowo, korporacji w Polsce, zawsze i wszędzie murem stojąca za III RP, w jej nawet najbardziej odrażających przejawach, tak traktuje "nawróconego" w drodze do Canossy?
A może jednak, nawet w gangu, jakiś zestaw zasad, gwarantujących wzjemną wiarygodność i zaufanie, na przykład gangstera do swojej papugi, także jest niezbędny?
Na pewno, tanim kosztem, można przy tej okazji poprawić również swój, fatalny w odbiorze społecznym wizerunek. W największym skrócie - pazernych, głupich i przekupnych. A więc, coraz mniej przydatnych.
Ale mimo wszystko, jest to spory szok.
Przestrzegał bym jednak przed wnioskowaniem na tej podstawie o jakichś "przełomach w bulwie", odwilżach itp. Oczywiście, gdy śniegi topnieją, i słońce świeci, zielone na wierzch wybija. Ale po bliższym przyjrzeniu się, to są najczęściej chwasty.
Jedno jest już wszakże pewne. Rentowność na rynku nawróceń na III RP spadła po tej decyzji Rzecznika Dyscyplinarnego NRA dramatycznie.


Komentarze
Pokaż komentarze