karmaniola karmaniola
47
BLOG

Koło historii

karmaniola karmaniola Polityka Obserwuj notkę 17
   O nieśmiertelna skądże   Ta skłonność do paradoksów   I powiedz mi czy to mądrze   Całemu światu krew popsuć* 

 

            Jest coś niegodziwego w historii polityki. Coś, co sprawia, że jest ona odrażająca, wstrętna i ohydna, a mimo to pociągająca.

Oto bowiem historia zatoczyła koło: Kwaśniewski jednoczy się z Wałęsą przeciw Kaczyńskim. W tym zaś fakcie można znaleźć jedną jakże znamienną cechę współczesnej polityki i tego jak polityka rozumiana jest przez tych, którzy ją tworzą.

Przede wszystkim, co słusznie zauważył Igor Janke w dzisiejszej Rzepie, niechęć Kwaśniewskiego do Kaczyńskich ma całkiem inne podłoże niż niechęć Wałęsy. Tym zaś, co ich łączy jest wspomniane uczucie niechęci i to ono właśnie jest ową pierwszą cechą współczesnego polityka, bez której nie ma on szans na zaistnienie.

Nie ma co bowiem ukrywać, że bracia Kaczyńscy zawdzięczają swój sukces manifestowanej niechęci do ubeków, postkomunistów, itd. Platforma z Tuskiem buduje swoją obecność na scenie politycznej na niechęci do PiS-u i wreszcie ta sama niechęć, a dokładnie mówiąc nienawiść do tegoż PiS-u połączyła jedną linią ideologiczną naszych byłych prezydentów. I choć Lech Wałęsa, zgłaszając poparcie dla NRD-owskiej inicjatywy, wyraził je w ów swoisty dla siebie sposób, mówiąc tak, czyli nie, to w tym momencie historia bezlitośnie zachichotała i zadrwiła z nas wszystkich, którzyśmy na początku lat dziewięćdziesiątych na Wałęsę głosowali.

A więc pierwsza i główna cecha polityki i polityków to nienawiść. Polityk, aby zaistnieć, musi nienawidzić.

 

 

Co do źródeł wspomnianej nienawiści to są one co najmniej nieracjonalne i jako takie szkodliwe dla Polski.

Otóż nienawiść Lecha Wałęsy do Kaczyńskich ma prawdopodobnie jakieś prywatne podłoże. I byłoby okej, gdyby były prezydent, odłożył swoją antypatię do bliźniaków na bok, a zaczął z nimi, legalnie i demokratycznie wybranymi, współpracować dla ogólnego dobra. Mam jednak wrażenie, że ta nienawiść jest dla niego ważniejsza niż legenda pierwszego przywódcy „Solidarności” jaką jest otoczony. A to już staje się destrukcyjne. I dla legendy i – co gorsza – dla Polski.

Tak samo nieracjonalnie i szkodliwie zachowuje się Aleksander Kwaśniewski. Być może jego nienawiść wynika z obawy przed rozliczeniami i wykryciem afer, które za jego prezydentury niszczyły polską gospodarkę. Nie ma co się jednak oszukiwać: nawet gdyby okazało się, że jest on zamieszany w afery, to nikt go za kratki nie wsadzi, a jedyne na co się naraża to odebranie mu pozycji dobrego i ugodowego ojca narodu.

 

* fragment wiersza W. Broniewskiego pt. „Historia”

karmaniola
O mnie karmaniola

;

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka