Oto wreszcie CBA dowiodło swojej przydatności i apolityczności, biorąc się za porządną robotę. Komisja Majątkowa, twór powołany tylko po to, by obłaskawić kler kiedy PRL padał na ryj, przez dwadzieścia lat dopuszczała się ordynarnych przekrętów, za cichą aprobatą kolejnych rządów. Nie pomogła nawet lewica, która teraz ustami pani profesor Szynszyl i przewodniczącego Napieralskiego krzyczy o nadużyciach i zabobonach, a jeszcze parę lat temu ochoczo prała w kościelnym wydawnictwie Stella Maris swój lewy szmalec. O czym pisała nie tylko Bzdeta Wybiórcza, ale także Volkischer Beobachter Antychrysta z Torunia, czyli "Nasz Dziennik".
Cmokierskie podejście władzy do Kościoła mnie zadziwia. Kolejne władze umywają ręce, korupcja, hucpa i marnotrawstwo szaleją, kler dostaje grunty za bezcen i natychmiast sprzedaje je po znajomości, z absurdalnym zyskiem, osobom prywatnym, a już szczytem owej hucpy jest fakt, że reprezentantem Kościoła w tym haniebnym geszefcie jest były ubek. Oczywiście sami kościelni, pytani o to, co sądzą, bezwstydnie rżną głupa, tak samo jak zatrzymany adwokat. Jeżeli Bóg istnieje, w co nie wątpię, to na pewno ci kolesie go nie reprezentują, i to już od dawna. I ponownie przypomina się 23 rozdział Ewangelii św. Mateusza. Może jakąś plagę na nich zesłać?
42
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)