Kisiel Kisiel
67
BLOG

Dlaczego żarty się skończyły?

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 12

Miałem dziś zamiar napisać o przyczynach ujawnienia przez ministra Rostowskiego tego, o czym wszyscy od dawna wiedzieli, czyli wielkości deficytu budżetowego, ale pstrąg z pliszki mnie uprzedził. POLECAM!

Wykładając kawę na ławę, sądzę, że to, co się dzieje wokół budżetu (Rostowski, dziś były wiceminister finansów Gomułka w wywiadzie dla Faktu, wcześniej darcie szat przez Olechowskiego), to rozgrywka o wyrwanie resztek firm będących we władaniu państwa. Olechowski wyraził się wprost na ten temat w liście do Komorowskiego z 1 lipca 2009 r.:

"Prywatyzacja wydaje się też jedynym sposobem upublicznienia państwowych mediów. (...) 

Czy obecnie Platforma gotowa jest zobowiązać się do radykalnej prywatyzacji, w tym pełnego upublicznienia takich „strategicznych” aktywów jak PKN Orlen, PZU, PGNiG i PKO BP? Czy gotowa jest upublicznić państwowe media?"

http://www.olechowski.pl/home/2009/07/01/przypomnienie-2/

A Gomułka z przyśpieszenia wyprzedaży państwowych firm czyni warunek sine qua non nieprzekroczenia ustawowego progu zadłużenia:

" Stoi więc przed nami w perspektywie 2–3 lat widmo zderzenia z ustawowym progiem 55 proc. zadłużenia, bo już dziś wynosi ono ok. 51 proc. PKB. Jeżeli do tego dojdzie, czekają nas bardzo przykre konsekwencje. Szybkość, z jaką narasta dług publiczny, jest więc bardzo niepokojąca. I minister finansów słusznie ostrzega rząd i społeczeństwo, że jeżeli nie będzie dużo wyższych wpływów z prywatyzacji, to zderzenie to będzie nieuniknione."

http://fakt-opinie.salon24.pl/124178,gomulka-potwierdzam-zarty-sie-skonczyly

Co czeka nas po sprzedaniu resztek tego, co pozostało we władaniu państwa polskiego, pan Gomułka już nie wyjaśnia. Tak jakby miało nastąpić jakieś cudowne ozdrowienie finansów państwa po pozbyciu się KGHMu, jednego z ostatnich polskich banków - PKO BP, sieci energetycznych oraz firm zaopatrujących kraj w ropę i gaz.

Przede wszystkim jednak polecam raz jeszcze tekst Pstrąga. Pstrąg is THE BEST :)

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka