Faust: kim jesteś ty?
Mefistofeles: Tej siły cząstką drobną, Co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro.
Być może w najbliższych dniach, może godzinach, Tusk ogłosi dymisję Mariusza Kamińskiego. Oczywiście nie ma do tego podstaw prawnych, ale od czego są zdolni i bezczelni prawnicy...
Czy źle się stanie, jeśli tak się stanie?
To zależy dla kogo. Centralne Biuro Antykorupcyjnie i samo państwo polskie dozna niewątpliwego osłabienia, może jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Po pierwsze, mam nadzieję, że społeczeństwo zacznie się budzić i dostrzeże w końcu, jaką formację, jaki kaliber ludzi, postawiło u władzy.
Po drugie, może również PiS obudzi się w końcu z letargu i zacznie bardziej stanowczo stawiać opór zawłaszczaniu państwa przez partię "nocnej zmiany".
Po trzecie, pojawi się wreszcie uznany i skuteczny lider środowisk antykomunistycznych. Gdy Mariusz Kamiński przestanie wraz z innymi funkcjonariuszami CBA (z pewnością po ewentualnej dymisji szefa CBA nastąpią dalsze czystki) pełnić urzędowe obowiązki, będzie mógł zająć się budowaniem partii o zdecydowanie antykomunistycznym obliczu. Na tle takiej formacji partia Kaczyńskich jawić się będzie jako umiarkowana, co umożliwi PiSowi przejęcie znacznej części rozczarowanego i zdegustowanego elektoratu PO. Jednocześnie antykomunistyczne ugrupowanie Mariusza Kamińskiego zagospodaruje skutecznie najbardziej radykalny elektorat prawicowy i być może doprowadzi do stworzenia obozu politycznego, którego przywódcy nie będą wywodzić się z obozu "okrągłostołowego", co stanie się zaczynem zmian prowadzących do zerwania peerelowskiej ciągłości.
Na taki rozwój wypadków - my blogerzy antykomuniści - czekamy od długiego czasu. I oto, o ironio, przyczynić się do tego mogą ludzie będący naszymi przeciwnikami.




Komentarze
Pokaż komentarze (30)