Na pytanie Agnieszki Kublik o to, czy dużo czyta, Palikot w dzisiejszym wywiadzie dla Wyborczej odpowiada:
"Każdego dnia dwie godziny. W weekend w moim domu na Suwalszczyźnie czytam po grecku presokratyków [filozofowie przyrody, żyli i działali przed Sokratesem, np. Tales z Miletu i Demokryt] i tłumaczę ich sobie na polski oraz niemiecki. To rodzaj medytacji niezbędny, żeby zupełnie nie zatracić się w polityce."
http://wyborcza.pl/1,75248,12959952,Palikot__Musze_byc_chamem.html#ixzz2DpWTKtp0
Teksty greckie czytane w oryginale. Filozofowie greccy żyjący przed Sokratesem, a więc ci najbardziej od nas odlegli, tajemniczy, czyli sięganie do źródeł europejskiej kultury. Tales i Demokryt - coś nam się kołacze w pamięci z lekcji fizyki, hm, zatem Palikot to nie tylko miłośnik mądrości, ale i uczony jak się patrzy. No i języki zna, starożytną grekę przekłada na niemiecki. Brzmi nieźle, prawda?
Jest jednak pewien problem, bowiem myśl presokratyków, ich dzieła, to okruchy zachowane w tekstach późniejszych myślicieli. Ponadto Palikot nie musi się fatygować, już ktoś przed nim przełożył zachowane zdania i frazy na niemiecki.

Również na język polski tłumaczono presokratyków, że wymienię W. Heinricha i Wita Jaworskiego.
Chciałbym również dowiedzieć się, bo moim zdaniem jest to sensacja naukowa, skąd bierze Palikot do przekładu oryginalne zdania z tekstów Talesa, bowiem według dostępnej wiedzy Tales nie napisał żadnego dzieła, a wzmianki o nim pochodzą przede wszystkim od Arystotelesa i Diogenesa Laertiosa.
P.S.
Palikot marksista



Komentarze
Pokaż komentarze (33)