Funkcjonariusze medialni załamują ręce nad chamstwem Rafała Ziemkiewicza, który ośmielił się nazwać osoby broniące panią Wójciak choojami.
"Polska polityka sięga bruku, a coraz szybciej do tego poziomu zbliża się tzw. poważne dziennikarstwo. Teraz rynsztokowym słownictwem popisała się gwiazda prawicowej publicystyki, za mentora biorąc niejako Janusza Palikota." - komentuje wypowiedź Ziemkiewicza gość na Wirtualnej Polsce.
"nadszedł czas na odpowiedź drugiej strony konfliktu, a udzielił jej - w bezpardonowy sposób - gwiazdor prawicowych mediów i poczytny autor powieści fantastycznych Rafał Ziemkiewicz.
Odwołując się do słów Palikota, stwierdził on, iż sygnatariusze listu w obronie dyrektorki, to ni mniej, ni więcej, a "lista chooyów". Swoją wypowiedź umieścił w internecie za pośrednictwem kanału tygodnika "Do Rzeczy".
Widać, że Ziemkiewicz wystarczająco długo patrzył w polityczne bagno, tak że i bagno zdążyło spojrzeć w niego.
I w nim pozostać, słodko bulgocząc o zwycięstwie Palikota."
http://politykier.pl/kat,1025795,wid,15444634,wiadomosc.html?ticaid=6104c3
No cóż, każdy powiedział, co wiedział, bagno bulgocze i wciąga kolejne ofiary, również skromni internauci dorzucają swoje trzy grosze:




Komentarze
Pokaż komentarze (10)