Na przykładzie Irlandii widać czym różni się XVIII-XIX wieczny KOLONIALNY kapitalizm w Polsce, czyli NOMENKLATUROWA, macherska, kręconych lodów michnikowszczyzny, grossowa "społeczna" gospodarka rynkowa, od systemu irlandzkiego który tam uzyskuje powszechną już aprobatę, podziw świata, tam każdy GODNIE zarabia, wszyscy zadowoleni. Kraj tak mały należy do elity świata, bo jednak macherzy-oligarchowie nie skubią tam tak zwykłych ludzi jak u nas, bo jednak tam państwo, samorządy dbają o ludzi nawet tych na samym dolnym szczebelku społeczeństwa! Nie jestem socjalistą, jestem chadekiem narodowym i zbluzgam jak psa każdego dogmatycznego książkowego liberała, który będzie udowadniał swoje teoretyczne tezy liberalizmu UTOPIJNEGO, gdzie wszyscy są szczęśliwi, zwłaszcza Niemcy, Rosja, Gross z Kulczykami itd. Irlandia i inne kraje UE, oraz świata są REALNE. Trzymajmy się tego co działa i jest dobre nie dla 1/3 społeczeństwa, ale dla wszystkich. Dość już pomysłów SOROSA-SACHSA, towarzysza Dyzmymowicza Balcerowicza. To były nieudane eksperymenty, 2/3 Polaków żyje w biedzie, wielu w nędzy! CASE jest organizacją ludobójczą społecznie wraz z innymi finansowanymi ze środków ZAGRANICZNYCH - Targowiczanie.
Niech "tylko" Tusk z PO-PSL-LID sprawią cud II Irlandii w Polsze. Tylko to. Podobna stopa życiowa najbiedniejszych i średnich, podobna redystrybucja wypracowanych dóbr i można to ulepszać, nawet Irlandia nie jest doskonała we wszystkim. Chcemy tylko Irlandii, 42% podatku dla zamożnych itd Armii tak wielkiej jak na tej wyspie ;) Jak tak ma wyglądać kapitalistyczny socjalizm unijny, to jestem za, acz starać się miarkować w socjalu, bo Niemcom to nie wychodziło na dobre i nie tylko im. Aktywizacja ludzi bezrobotnych, wykluczonych, biednych to teraz sprawa nr 1.
Dlatego też potrzebujemy nowych narzędzi ogólnopolskich, a stosunkowo tanich np narodowe, powszechne STOWARZYSZENIE ROZWOJU POLSKI finansowane częściowo z budżetu. Skoro Niemcy mogą fundacje polityczne miliardami euro finansować, to my możemy rządowo wspierać stowarzyszenie pożytku publicznego obecne we wszystkich 3 tys JST kraju i w skupiskach Polonii zagranicą. To będzie społeczny pomost między ludnością, a samorządami, rządem, innymi organizacjami, biznesem. Pomóżmy się zorganizować Polakom, bo taka organizacja nie powstanie oddolnie, nie przebije się bez milionów przez gąszcz istniejących. To pomysł apolityczny, nie chodzi mi partyjne ngo, wtedy chciałbym np KLUBÓW IV RP. To inny pomysł z innej bajki. To nowe stowarzyszenie byłoby jako wielomilionowy ruch główną stroną paktu-umowy społecznej na wzór Irlandii, innych krajów, ale też naszych Postulatów Sierpnia 1980. Ludzie nie chcieli wchodzić do III RP i tracić swoje prawa z PRL, miało być lepiej, jest gorzej... ludzie pracują dłużej, renty, emerytury nierzadko poniżej nawet 600 zł!!! Ile za to można kupić ton grubego węgla do ogrzania domu?
Problem Polski nie leży w podatkach dochodowych! Podatki powinny generować duże przychody państwu i samorządom na cele pożytku publicznego. Musimy też być mocni militarni śmiertelnie zagrożeni od strony CCCP, marginalizowani w UE , NATO, w relacjach z USA. Owszem tu też jest kilka niuansów, bo jestem orędownikiem podatkowego systemu USA z 10% podatkiem dla najbiedniejszych i dużą ilością progów w środku żeby nie było kombinowania jak tu nie płacić naszych 30-40% obecnych, a niedługo dla nielicznych zaledwie 32% Jestem za przesunięciem tego podatku kwotowo żeby płaciła go połowa Polaków, co najmniej 45% zamożniejszych, bo inaczej jaki ma sens taki podział?! I tak odliczy sobie tak grupa ulgi rodzinne, choćby mieli pięcioro nawet pociech jakimś CUDEM.
Problem Polski jest w odwiecznym wyzysku, eksploatacji ludzi traktowanych jak bydło robocze, który u nas ma TURAŃSKI, radziecki charakter. Cała III RP przypomina czasy, kiedy robotnicy zarabiali na samo jedzenie, bo czymże była płaca minimalna 936 zł brutto, a obecnie 1136 brutto? Ludzie emigrują bo nie mogą znieść myśli że będą zarabiać 2-3 tys na rękę... tymczasem całe miliony ludzi marzy o 2 tys zł, bo w swojej pracy zarabiają mniej, ale boją się pracując 20-30 lat zmieniać coś w swoim życiu... ryzyko jest spore dla 40-50 latków. To nie jest płaca, ale ekwiwalent zapobiegający śmierci głodowej, taki bon na przeżycie, a gdzie RADOŚĆ z ŻYCIA, perspektywy jakieś?
Płaca minimalna w Polsce musi szybko osiągnąć 50%, a moim zdaniem nawet 60% średniej krajowej, bo dopiero 60% ISTOTNIE moim zdaniem pobudzi ogólnie wzrost NISKICH, średnich płac i zauważalną zwyżkę średniej krajowej. Nic złego się nie stanie, jeżeli jak w Luksemburgu czy Francji 10-15% ludności będzie taką płacę pobierać. Wtedy trzeba ją zamrozić żeby nie doszło do takiego kuriozum, kiedy np 25 i więcej % pracujących pobiera sztywną najniższą płacę plus świadczenia należne socjalne. To mogłoby zacząć szkodzić gospodarce, rynkowi pracy, samym pracownikom, byłoby to orwellowskie trochę, czysty komunizm - każdemu mało i po równo. Płaca minimalna powinna być starterem dla młodych, dla więźniów byłych, dla osób bez wykształcenia do najprostszej pracy (zamiatanie, stróż) na próbę, czymś względnie rzadkim, ale bez przesady. Moim zdaniem 15-20% takich pracowników w biednym kraju, to nic złego.
Irlandii może starczyć 50% średniej krajowej z ich bodaj 1400 euro najniższej płacy, ale my marzymy o osiągnięciu 1400 euro w Polsce jako średniej krajowej i to BRUTTO. Owszem koszty życia pozornie są u nas niższe, ale też mamy coraz mniej przywilejów socjalnych, coraz więcej, coraz większych rachunków, podatków itp haraczów.
Kiedy u nas donosiciele, agenci, nomenklatura wzywała Sorosa, który z Sachsem żeby przedstawiał swój cudowny plan napisany przez zagranicznych (czyt żydowskich) ekspertów, to w Irlandii zaczynał działać PAKT NR 1 z 1987 roku... dlaczego więc nie brano pod uwagę metod krajów europejskich, dlaczego chciano dać ludziom tam w dupe? Odpowiedź - taka prywatyzacja dawała największe zyski jej beneficjentom. Tymczasem teraz okazuje się że pracownicy dobrych firm dostają akcje wartości przekraczającej 100 tys zł. To rozumiem. To jest cegiełka z majątku społecznego, udział, ale dla ilu... procent Polaków? Macie jeszcze świadectwa NFI? Hahahahaha. Uwłaszczenie Polaków? Nie! Nomenklatury, macherów na krwawicy milionów ludzi, którzy kraj z ruiny II wojny wydźwignęli tak mało zarabiając, do tego nie mogąc kupić towarów w pustawych sklepach.
Jak to możliwe że nie widziano całą III RP, całe 20 lat cudu gospodarczego większości krajów Europy, które nie były w bloku sowieckim? Niektóre nawet były jak Słowenia czy Finlandia częściowo. Co zaczarowało poza Michnikiem szamanem Polaków? Dlaczego k...a! wybieraliście palantów z UD, KLD, SLD, PSL, UW, PO? Jak można być takim kretynem? Proszę mi to powiedzieć. Nie wstyd Wam być kretynem głosującym na wymienione siły i kanapy bez znaczenia, które przepadały? Mogły powstać inne siły, bo PC, PiS też nie są wstanie realizować rozwoju gospodarczego służącego ZWYKŁYCH LUDZIOM. Na plebsie NIKOMU w tym kraju nie zależy, a zwłaszcza partiom wywodzącym się z sowieckiego reżimu czyli ZSL-PSL, PZPR-LID.
Mamy wzór paktu społecznego, powinniśmy brać go żywcem z Irlandii. Jakże to zaszokuje rozbestwionych III RP pracodawców, ale też organy stanowiące płace całej budżetówki rządowej, samorządowej. Im pasuje POLSKIE NIEWOLNICTWO, ale czy aby? Czy to nie 1/4 firm ma braki kadrowe przy 2 mln bezrobociu i emerytach, rencistach w wieku 40-50 lat zdolnych do pracy, do tego niepełnosprawni jeszcze, cała ich ARMIA. Młodzież, studenci chętni do zarobienia kasy na wakacje, ale też na dalsze inwestowanie w siebie, dodatkowe kursy, książki.
Czy stanie się CUD i Polska znormalnieje? Tak, ale rząd PO-PSL musi upaść i koalicja zatem. To oznacza nowe wybory, daję im dwa lata... na cud, tak jak daliście PiS dwa lata w tak trudnych warunkach, gdzie musiałaby być taka parszywa koalicja. PIS będzie lepiej rządził, ale musi mieć koalicjanta, być może odpowiedzią na to jest STOWARZYSZENIE ROZWOJU POLSKI. Z niego może się wykreować kilka nowych inicjatyw obrotowych, zdolnych do koalicji zarówno z PiS, jak z PO jeżeli zachowa władzę. Poczytajcie, jest nowa (nie tak nowa, ale mało znana) www UMOWA SPOŁECZNA. Link na końcu poniższego tekstu.
2007-06-01
Irlandzka gospodarka późnych lat osiemdziesiątych przeżywała głęboki kryzys. Stopa bezrobocia utrzymywała się na poziomie 17%, inflacja wynosiła 12%, deficyt budżetowy sięgał 8% PKB a dług krajowy w 1987 r. osiągnął 125% PKB. Wysokie podatki i dług publiczny osłabiły gospodarkę, a brak możliwości zatrudnienia i spadek płac spowodowały emigrację na niespotykaną dotąd skalę.
W powyższej sytuacji partnerzy socjalni i rząd przystąpili do negocjacji mających na celu wypracowanie rozwiązań mających na celu wyjście z kryzysu. Efektem tych negocjacji było zawarcie w październiku 1987 r. paktu społecznego Programme for National Recover (PNR). Pakt zawarty został przez Irlandzki Kongres Związków Zawodowych, Zjednoczony Związek Pracodawców i przez rząd. Jego realizacja przyczyniła się do przeprowadzenia reform finansowo – monetarnych, pociągających za sobą wzrost gospodarczy, do wprowadzenia bardziej sprawiedliwego systemu podatkowego, redukcji niesprawiedliwości społecznej i wzrostu liczby miejsc pracy; przyjęto 2,5 procentowy poziom wzrostu płac, rozpoczęto rozmowy nad czasem pracy; podjęto kroki w celu dochodzenia do standardów europejskich.
Był to pierwszy z kilku paktów, które w końcu lat osiemdziesiątych i w latach dziewięćdziesiątych były zawierane w Irlandii. Po nim zawierano kolejne pakty – Programme for Economic and Social Progress na lata 1994–1996, Programme for Competitiveness and Work, a następnie Partnership 2000. Skuteczność paktów sprawiła, że stały się one w Irlandii stałym środkiem kształtowania i realizacji polityki społeczno-gospodarczej kraju. W ciągu lat obowiązywania kolejnych paktów ich rola uległa zasadniczej zmianie. Pierwotnie pomyślane jako środek radzenia sobie z kryzysem stopniowo ewoluowały i przekształciły się w instrument służący utrzymywaniu stałego rozwoju gospodarczego i realizacji rosnących oczekiwań społecznych. Rola paktów w rozwoju gospodarczym jakiemu uległa Irlandia w latach dziewięćdziesiątych jest niepodważalna.
Kolejny pakt socjalny zawarty został w 2000 r. Jest to trójstronne porozumienie programowe – Program na rzecz dobrobytu i sprawiedliwości (Programme for Prosperity and Fairness – PPF) zawarte w marcu 2000 r. przez rząd, Irlandzki Kongres Związków Zawodowych, Konfederację Irlandzkiego Biznesu i Pracodawców (IBEC) oraz inne, mniejsze organizacje zrzeszające partnerów społecznych.
Pakt Prosperity and Fairness obejmuje kilka obszarów działania:
– standard życia i warunki pracy
– dobrobyt i włączenie gospodarcze;
– włączenie społeczne i równość;
– udana adaptacja do postępujących zmian (continuing change);
– odnowienie partnerstwa.
Głównym komponentem PPF jest zawarte na 33 miesiące porozumienie (załączone do paktu) które przewiduje co najmniej 15 procentowy wzrost płac. Wzrost rozłożony jest na trzy lata: 5,5% w pierwszym roku, 5,5% w drugim roku i 4,0% w ciągu ostatnich 9 miesięcy obowiązywania porozumienia. Osiągnięto również konsensus w sprawie podwyższenia stawki minimalnego wynagrodzenia za pracę. PPF zawiera także zobowiązania dotyczące systemu podatkowego. Duża cześć paktu poświecona została problemom „włączenia społecznego”: przewidziane zostały m.in. zwiększone zasiłki na dzieci, zwiększone inwestycje na służbę zdrowia.
W sferze równości przewidziano zwiększenie wysiłków legislacyjnych mających na celu wyeliminowanie dyskryminacji w zatrudnieniu oraz powołanie instytucji zwalczających dyskryminację. W sferze polityki „przyjaznej rodzinie” przewidziano m.in. zwiększenie liczby placówek sprawujących opiekę nad dziećmi zarówno w sektorze prywatnym jak i komunalnym, promowanie szkolenia pracowników opiekujących się dziećmi, rozwój pozaszkolnych form opieki nad dziećmi, prowadzonych przez szkoły i ośrodki gminne. Również dalsza polityka fiskalna i społeczna w większym stopniu ma uwzględniać konieczność godzenia pracy z życiem zawodowym, włączając w to przyjazną rodzinie politykę w zatrudnieniu (praca w niepełnym wymiarze czasu pracy, telepraca, dzielenie stanowiska pracy, dzielenie pracy).
Na początku września 2006 r. partnerzy społeczni w Irlandii po intensywnych negocjacjach podpisali siódmy z kolei pakt społeczny w historii swojego kraju. Jest nietypowy pod tym względem, że obejmuje on lata 2006-2016, natomiast do tej pory zawierano pakty na trzy lata. Partnerzy uznali dzisiejsze umowy społeczne jako swego rodzaju strategiczne porozumienia społeczne, które powinny wyróżniać się dłuższą perspektywą czasową. Taka jest bowiem natura rzeczy w kształtowaniu czynników, które decydują o szansach rozwojowych kraju.
Bieżący pakt ma za sobą dość burzliwą historię. Rozpoczęto negocjować go z opóźnieniem, już w po wygaśnięciu poprzedniego, który nosił nazwę Systematyczny Rozwój. Przyczyniły się do tego napięcia między partnerami społecznymi wynikające z pojawienia się na wielką skalę zagranicznych pracowników, głównie z nowych krajów członkowskich UE (Irlandia otworzyła swój rynek pracy już w pierwszej fazie). Jeden z konfliktów okazał się szczególnie symboliczny, ponieważ szybko uzmysłowił, przed jakimi problemami staje kraj po rozszerzeniu UE i otworzeniu rynku pracy. Otóż pracodawca w firmie Irish Ferries chciał zastąpić dotychczasową załogę, nową składającą się z pracowników z nowych krajów unijnych, aby osiągnąć oszczędności płacowe. Konflikt trwał kilka tygodni, w tym okresie trwał strajk, odbyło się wiele manifestacji. Ostatecznie konflikt został rozwiązany w grudniu 2005 roku, co otworzyło drogę do negocjacji nad paktem.
Rozwiązanie konfliktu było kompromisem dla każdej ze stron. Pracodawca uzyskał przyzwolenie na zatrudnianie obcych pracowników, ale pracę zachowali również dotychczasowi zatrudnieni. Za beneficjentów porozumienia można uznać też emigrantów, ponieważ zagwarantowano im minimalny poziom wynagrodzeń i warunki pracy. Konflikt wpłynął również na tematykę negocjacji nad paktem. Związki zawodowe podkreśliły bowiem kwestie związane z zachowaniem standardów pracy w nowych warunkach. W tym zakresie dużo osiągnęli.
Najnowszy pakt ma wiele cech poprzednich umów społecznych. Duże znaczenie przywiązywane jest nadal do negocjacji płacowych. W ich ramach uzgadniane są wskaźniki wzrostu wynagrodzeń, którymi mają kierować się pracodawcy zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym. Ciekawe jest to, że Irlandczycy w bardzo surowy sposób podchodzą do egzekwowania zapisanych w pakcie podwyżek płac. Istnieją mechanizmy wywierania presji na pracodawców, aby dokonali podwyżek. Związki zawodowe wchodzą w spór z pracodawcą, który twierdzi, że nie może wypłacić podwyżek, a jego przebieg reguluje prawo pracy.
Otóż pracodawca musi udowodnić, że jego sytuacja nie pozwala na podwyżki.
Ale musi przedstawić kompletną dokumentację wspierająca jego stanowisko do Sądu Pracy oraz do związków zawodowych. Związek nie musi jednak zaakceptować werdyktu sądu. Gdy rzeczywiście jest odrzucony przez członków związku możliwe jest zgodne z prawem podjecie akcji protestacyjnej, ale po trzytygodniowym okresie ‘uspokojenia nastrojów’. Ponadto w tym wypadku, jak i w innych zobowiązaniach, rząd musi udostępnić dodatkowe narzędzia urzędom zaangażowanym w rozwiązywanie sporów i roszczeń związanych z realizacją paktu. Między innymi w tym celu działa Narodowe Ciało Wdrożeniowe (National Implementation Body), w którym mają swoich przedstawiciele partnerzy społeczni.
Ponadto obecny pakt, podobnie, jak poprzednie, podkreśla znaczenie działań wszystkich negocjujących partnerów społecznych stabilności całej gospodarki. Pakt przynosi także pogłębione analizy czynników, które mają podstawowe znaczenie dla rozwoju kraju i zachowaniu jego konkurencyjności w globalnej gospodarce. Konkurencyjność jest tu rozumiana bardzo szeroko. Nie jest to tylko wymiar funkcjonowania samej gospodarki, ale również całego jej otoczenia, a zwłaszcza edukacji, systemu dokształcania, organizacji pomocy społecznej i systemu chroniące przed popadaniem w marginalizację społeczną. Wiele zapisów jest bardzo detalicznych, dotyczących zwiększenia liczby nauczycieli, czy personelu w danych ośrodkach państwowych.
W najnowszym pakcie zapisano wzrost płac o 10.37 procent w okresie 27 miesięcy w czterech fazach (dodatkowy wzrost zarezerwowano dla pracowników zarabiających mniej niż 10,25 euro za godzinę). O ostateczny kształt wskaźnika spierali się pracodawcy z Konfederacji Pracodawców i Irlandzkiego Biznesu (Irish Business and Employers Confederation - IBEC), którzy najpierw godzili się na wzrost płac o 7,5-8,5 procent w okresie 27 miesięcy. Z kolei Związek Zawodowy Usług Projesjonalnych i Technicznych oraz Przemysłu (Services, Industrial, Professional and Technical Union –SIPTU), chcieli wzrostu o 10 procent, ale w ciągu 24 miesięcy. Ostatnie stanęło na kompromisowym rozwiązaniu. Pracodawcy zgodzili się na nie, ponieważ atrakcyjne wydało im się zobowiązanie, mówiące o tym, że przyjmując 10 procentowy wzrost płac, unikają innych negocjacji płacowych na szczeblu lokalnym.
W dziedzinie standardów pracy uzgodniono nowy pakiet działań służących ich ściślejszemu przestrzeganiu. Zostanie utworzone nowe ustawowe ciało regulujące przestrzeganie prawa pracy, który będzie miał możliwości samodzielnego zlecania dochodzeń i śledztw (New Office of Director of Employment Rights Compliance – ODERC). Nastąpi potrojenie liczby inspektorów pracy do końca roku 2007 i poprawienie współpracy miedzy agencjami (Revenue Commissioners i Departament of Social and Family Affairs) zaangażowanymi w kontrolowanie stosowania prawa w miejscu pracy. Zwiększone zostaną kary dla pracodawców niestosujących się do prawa pracy.
Ponadto pracodawcy pod presją bardzo wysokich kar sięgających nawet ćwierć miliona euro będą zobowiązani do prowadzenia dokumentacji z danymi o godzinach pracy, nadgodzinach, itp. W sprawach roszczeń pracowników kierowanych do Apelacyjnego Trybunału Pracy (EAT). po stronie pracodawcy będzie leżało udowodnienie działalności zgodnej z prawem pracy przed Sądem Pracy lub komisarzem prawa. Ponadto Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Pracy będzie prawnie upoważnione do publikacji raportów ze śledztw przeprowadzanych przez inspektorat pracy w wypadkach, gdy będzie towarzyszyło im wyjątkowe zainteresowania publiczne.
Wszystkie kary i grzywny wzrosną poczynając od 5 tys. aż do 250 tys. euro. Możliwa będzie też zasądzenie kary pozbawienia wolności za nieprzestrzeganie prawa pracy. Komisarze Prawa, Pracowniczy Trybunał Apelacyjny oraz Sąd Pracy będą mogły zasądzić zadośćuczynienie poszkodowanemu pracownikowi do wysokości dwuletniej pensji. Chronieni będą pracownicy, którzy informują władze o niezgodnych z prawem działaniach pracodawcy.
Powstanie zespół wykonawczy, który będzie badał zjawiska na rynku pracy związane z informacjami dotyczącymi zwolnień oraz zastojem płac w gospodarce. Wprowadzona zostanie specjalna procedura, która będzie miała za zadanie zniechęcenie pracodawców do przymusowych zwolnień masowych; w wypadku niezastosowania się do tej procedury Pracowniczy Trybunał Apelacyjny może zasadzić przywrócenie pracy lub przyznać zadośćuczynienie w wysokości do pięcioletniej pensji.
Pakt wprowadza także prawo, które zapobiega możliwości zwolnienie załogi przez pracodawcę w sytuacjach akcji protestacyjnych pracowników. Wykonawcy kontraktów dla projektów publicznych będą zobowiązani do przestrzegania prawa pracy. Pod groźbą wycofania funduszy. Powstanie nowe prawo regulujące agencje zatrudnienia oraz pracowników agencji (do końca roku 2006). Zostanie utworzony kodeksu pracy dla ochrony praw osób pracujących w domu. Pracownicy emigracyjni będą mogli ubiegać się o pozwolenia o pracę osobiście; nie będą rozpatrywane ich podania o prace opartej na stawce poniżej najniższej krajowej.
http://www.umowaspoleczna.gov.pl/?wyswietl=podanonewsa&poddzial=4&id=227


Komentarze
Pokaż komentarze (7)