krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk
164
BLOG

WAŁĘSA A PATOLOGIA MEDIÓW

krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk Społeczeństwo Obserwuj notkę 5
Internet relacjonuje spięcie byłego prezydenta z reporterem prawicowej telewizji. Obie strony się ośmieszają. Pierwszy jako symbol upadły. Drugi też symbol…nawet nie popłuczyn dziennikarskich.

Nic dziwnego, że Magdalena Ogórek zawija się z telewizji ,,wPolsce24,,, bo nie musi współgrać z czymś, co ie ma nic wspólnego z profesjonalnym dziennikarstwem. Lider reporterski tej stacji, niejaki Jarząbek wparował w swoim stylu tym razem na urodzinowe spotkanie noblisty jak by nie było i wchodząc w sadopsychologiczną formułę machał przed nosem Wałęsy kserokopiami lojalek i donosów, które teraz prokuratura nie kojarzy z TW o estradowym niemal imieniu ,,Bolek,,. Wspomniany Jarząbek biegał z kamerą i mikrofonem za siwą głową symbolu ,,Solidarności,, w stołecznym Muzeum Narodowym – jak czytam – i po uzyskaniu precyzyjnej odpowiedzi, no może niezbyt mickiewiczowskiej, nadal drążył coś już dawno wręcz przedziurawione. Mam na myśli epopeję Wałęsy i jak ostatnio pisałem, to stary i przegrany człowiek. Obsługiwałem nawet jego zagraniczne delegacje dekady temu i nie miałem wrażenia, żeby na obczyźnie specjalnie się nim interesowano. A już zupełnie ubecką przeszłością. Dokumenty dostarczone przez służby u progu stanu wojennego elicie ówczesnej władzy nie były opatrzone na teczkach TW ,,Bolek,,. Co niewiele zmienia, bo według mojej wiedzy najwyższy aparat KC PZPR zapoznawszy zawartość był w niezłym niedowierzaniu i szoku. Żaden Polak by wtedy nie uwierzył, a już na pewno, że Lechu z ulicy Polanki był wtórnym analfabetą. Skoro jednak tak wyszło, to nic dziwnego, że stacja kochająca pałac prezydencki wysłała z kamerą osobnika tego samego poziomu. Nie wątpię, że gdyby kazali Jarząbkowi wystawić siostrę czy matkę do bajzlu i filmować, też miałby z tego pokłady samozadowolenia.

Wałęsa nie ma co gniewać się na sprawiedliwość dziejową. Nobla mu nie zabiorą, lotnisko też nosi jego imię, syn w ABW, a drugi we mgle pływa. I Danka pod jednym dachem przy kuchni czasem bywa. Nawet odwieczny ochroniarz Mazur chyba jeszcze mu w rządowej beemce drzwi otwiera i razem mogą pospacerować wzdłuż Motławy. I składając panu Wałęsie urodzinowe życzenie z pamięcią o zaproszeniach na bankiety na Oliwy Polanki, sięgnę do afery ,, pomroczności jasnej,, . Wówczas osobiście oskarżany przez małżonkę ujawnienie pijackich wyczynów syna prezydenta tłumaczyłem wbrew pozorom jego dobrem. Z czasem miałem rację, chłopak nie żyje. Dziś też kierowany dziennikarską starą kindersztubą sugeruje, żeby nie walczył z faktami i z życia publicznego dyskretnie się wycofał. Mądry zrozumie rytm cywilizacji i zostawi potomnym ten kawałek historii. Świata nie zbawimy mili państwo, jak zwykł Pan mówić. No a Jarząbek .,.. tego zapamiętamy tylko z filmów starego pederasty Bareji.  


Wieloletni dziennikarz śledczy, zawodnik i trener pływania oraz triathlonu / od 1997/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo