13 obserwujących
260 notek
321k odsłon
  2912   0

Ekstraklasa 14. kolejka, czyli banda Ojrzyńskiego

Leszek Ojrzyński/ fot. wikipedia
Leszek Ojrzyński/ fot. wikipedia

Czytacie tytuł i zastanawiacie się pewnie czy będzie coś o Koronie Kielce. Wszak to właśnie w czasie gdy trenerem Scyzoryków był Leszek Ojrzyński powstało to określenie.

To był najlepszy sezon ligowy w trenerskiej karierze Ojrzyńskiego. Skazywana przez wszystkich na spadek Korona nie tylko utrzymała się, ale zakończyła rozgrywki na piątym miejscu.

I właśnie wtedy zaczęto mówić o bandzie Ojrzyńskiego.
Graczy Ojrzyńskiego charakteryzowała twarda, ambitna walka, często na pograniczu fauli. Ci ludzie po prostu nigdy nie odpuszczali, zawsze grali na maksa, dawali z przysłowiowej wątroby, na pograniczu własnych możliwości fizycznych czy psychicznych.

Taka gra i postawa drużyn prowadzonych przez Ojrzyńskiego stała się ich cechą naczelną, ich DNA.

W gablocie Puchar Polski i Superpuchar

Nie inaczej grała też trenowana przez niego Arka Gdynia, ale tym razem do utrzymania w lidze, niespodziewanie dodał coś do gabloty, Puchar Polski i Superpuchar.

Pomimo historycznego sukcesu z Arką, po jakimś czasie trenera w Gdyni zwolniono i gdy później pytano go, czy to była dobra decyzja, odpowiedział ze zwykłą sobie swadą „Gdzie są dziś ci, którzy mnie zwolnili, a gzie jestem ja. Tu ma pan odpowiedź, czy to była dobra decyzja”.

Gdy pracował w Płocku jego Wisła grała mecz w Poznaniu z Lechem, który przegrała 4:0.
Następnego dnia ogłosił rezygnację z pracy w klubie. Gdy większość obserwatorów myślała, że ma to związek z pogromem na Bułgarskiej, okazało się, że nic bardziej mylnego.

Leszek Ojrzyński okazał się nie tylko dobrym trenerem, ale też dobrym człowiekiem i kochającym mężem, takim na dobre i na złe.
Nie zrezygnował z pracy, bo miał takie widzimisię, tylko postanowił całkowicie poświęcić się opiece nad ciężko chorą żoną Urszulą, która niestety po kilku miesiącach zmarła...

Nie wrócił od razu do piłki, potrzebował czasu, ale jak wrócił, to z przytupem.
Podjął pracę w Mielcu ze Stalą, kolejnym kandydatem do spadku, taka jego dola...

I tu ujawniła się kolejna cecha pracy trenera ze swoimi drużynami. On nie potrzebuje żadnego okresu aklimatyzacji. Bierze dowolną ekipę, która po kilku treningach gra już jego piłkę i tak właśnie dzieje się w Mielcu.
Stal słabo zaczęła ten sezon, stając się jednym z poważniejszych kandydatów do spadku, ale gdy tylko przyszedł Ojrzyński, grają inaczej i przede wszystkim punktują.

Sam niedawno stwierdził, że jak gdzieś się pali, to pojawiam się ja.
I faktycznie, Ojrzyński stał się takim klasycznym ratownikiem strażakiem, aż szkoda, że nie dane mu jeszcze było poprowadzić klub z czołówki.

Smutne, bardzo smutne wieści z Poznania.

Kojarzycie może Lecha na rozgrzewce w Mielcu? Wszyscy mieli na sobie koszulki z napisem „Geniu, jesteśmy z Tobą”.
Ten Geniu to Eugeniusz Głoziński, w Lechu człowiek-instytucja, były piłkarz i pracownik klubu. Piłkarzem był takim sobie, zagrał ledwie jeden mecz w barwach Kolejorza, ale jako pracownik klubu był postacią legendarną.
Zmieniali się właściciele, zmienił się nawet ustrój, a on wciąż trwał w Lechu, z czasem stał się postacią kultową.

„W wieku 63 lat zmarł Eugeniusz Głoziński, były piłkarz oraz pracownik Lecha Poznań. W ostatnim czasie przechodził ciężką chorobę. O śmierci Eugeniusza Głozińskiego poinformował Lech Poznań za pośrednictwem swoich oficjalnych mediów.
"Z przykrością informujemy, że 16 grudnia w wieku 63 lat po ciężkiej chorobie zmarł Eugeniusz Głoziński. To człowiek-instytucja w Lechu Poznań. Wychowanek klubu, jego piłkarz, później przez wiele lat pracownik. Związany był z Kolejorzem przez blisko pół wieku. Geniu, na zawsze zostaniesz w naszych sercach!" - czytamy w oświadczeniu.

Żegnaj Geniu, spoczywaj w pokoju.


Kończy się najbardziej pokręcona runda, jaką kiedykolwiek przeżyliśmy.
Przez tą zarazę nikt tak do końca nie wie, co dalej.
Niby wynaleziono szczepionki, ale nikt jeszcze nie wie jak to będzie działać.

Teoretycznie widzimy się pod koniec stycznia, a tymczasem życzę wszystkim typerom, komentatorom i czytelnikom zdrowych, wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku!!!

Po raz ostatni w tym roku udanych typów.

1. Śląsk – Warta
2. Wisła Płock – Podbeskidzie
3. Legia – Stal
4. Pogoń – Zagłębie
5. Cracovia – Lechia
6. Lech – Wisła Kraków
7. Piast – Raków
8. Jagiellonia - Górnik

Zobacz galerię zdjęć:

Geniu - Eugeniusz Głoziński/ fot. Lech Poznań
Geniu - Eugeniusz Głoziński/ fot. Lech Poznań
Lubię to! Skomentuj169 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport