Jarosław Królewski na stadionie Wisły Kraków
Jarosław Królewski na stadionie Wisły Kraków

Wisła Kraków. Sponsor, publiczne kontrakty i Sławomir Nowak

Redakcja Redakcja Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Jarosław Królewski co chwila miota gromy w kierunku Śląska Wrocław, a jego najpoważniejszym zarzutem jest fakt, że klub ze stolicy Dolnego Śląska finansowany jest ze środków publicznych przez gminę. Prezes Wisły Kraków zaznacza przy okazji, że jego klub na taką pomoc liczyć nie może. Tylko czy na pewno budżet Wisły nie ma nic wspólnego z publicznymi pieniędzmi? O sprawie pisze Marcin Torz.

Otóż całkiem niedawno Wisła była wprost podłączona do publicznej kroplówki. Dostawała pieniądze od spółki skarbu państwa. Orlen Oil. Współpraca trwała od 2021 roku: nazwa sponsora widniała na koszulkach piłkarzy, a w zamian do klubu trafiały pieniądze. Jakie? To tajemnica handlowa, ale tego typu umowy partnerskie zwykle opiewają na miliony złotych. Portal transfery.info pisał, że Wisła straci około 6 milionów złotych. Taka informacja padła, kiedy dziennikarze ustalili, że Orlen wycofuje się ze sponsoringu. Był koniec sezonu 2023/24.


Szybko się jednak okazało, że Wisła może liczyć na wsparcie innego przedsiębiorstwa. Tym razem prywatnego, ale od pieniędzy publicznych wcale nie tak odległego. Zresztą nie tylko od publicznych pieniędzy, ale i od polityki. I to tej wielkiej.

Strategiczny sponsor klubu

Chodzi o firmę budowlaną Texom, która stała się sponsorem strategicznym Wisły w miejsce Orlen Oil. Kwot nie ujawniono, ale zapewne znów mowa o milionach złotych.

– Dzięki tej umowie koszulka Wisły będzie jedną z najdroższych nie tylko w I lidze, ale też w Ekstraklasie – zachwalał prezes Królewski na antenie TVP Sport.

Był lipiec 2024 roku. Mniej więcej w tym samym czasie rządy w Krakowie rozpoczynał nowo wybrany prezydent miasta, Aleksander Miszalski z Platformy Obywatelskiej. 

Prywatnie kibic Wisły Kraków.

Texom to duża firma budowlana wyspecjalizowana we współpracy z podmiotami publicznymi. Jej prezes opowiadał w branżowym podcaście „Prawnik na Budowie", że firma w ogóle zrezygnowała ze współpracy z prywatnymi zleceniodawcami. Dostępne zestawienie zamówień publicznych udzielonych Texom S.A., opublikowanych w Biuletynie Zamówień Publicznych w latach 2021–2026, przynosi dwa istotne wnioski.

Działania na większą skalę

Pierwszy: Texom w Krakowie zaczął działać na znacznie większą niż wcześniej skalę. Przed prezydenturą Miszalskiego firma wygrała jeden przetarg, na budowę basenu, za 21,5 miliona złotych. Niemal natychmiast po tym, gdy polityk Koalicji Obywatelskiej objął urząd, Texom został wybrany jako wykonawca czterech kolejnych inwestycji, na łączną kwotę około 150 milionów złotych.

Drugi: firma zaczęła otrzymywać zlecenia również od podmiotów publicznych spoza Krakowa, podlegających rządowi, w którym prym wiedzie Koalicja Obywatelska. Z danych opublikowanych na portalu e-gospodarka wynika, że do roku 2024, za rządów PiS, firma otrzymała 5,1 miliona złotych za pracę dla instytucji rządowych. W latach 2024–2026, od instytucji podległych rządowi Donalda Tuska, było to już 82 miliony złotych. Sumy mogą być wyższe, bo najnowsze dane nie zostały jeszcze w pełni ujęte w rejestrze.


Prezes firmy Texom, Krystian Woś, jest przy tym związany z Wisłą nie tylko biznesowo. Jak informował krakowski klub w czerwcu 2025 roku, Woś zasiada w Radzie Nadzorczej TS Wisły Kraków SA.

O przetargi zapytaliśmy firmę Texom dwa tygodnie temu. Do czasu publikacji nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Sławomir Nowak w radzie nadzorczej

Texom buduje między innymi remizy strażackie, komisariaty policji, siedziby prokuratur i zakłady karne, a wiceprzewodniczącym rady nadzorczej Texomu jest Sławomir Nowak. Niegdyś jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska, który spędził dziewięć miesięcy w areszcie pod zarzutem korupcji. We wrześniu 2025 roku jego sprawa została umorzona. Niemal w tym samym czasie Nowak pojawił się w radzie nadzorczej Texomu.

Oczywiście dalecy jesteśmy od stawiania komukolwiek zarzutów.

"Nie jestem związany z żadną partią polityczną"

Tak o sobie pisze prezes Królewski na platformie X. Dodaje przy tym: „Faktem jest, że moje zdanie jest słuchane nie tylko w Polsce w różnych kręgach, ale też globalnie, przez różne strony sceny politycznej".


Raptem miesiąc temu premier Donald Tusk powołał Królewskiego do Rady Przyszłości, której gospodarzem prac jest minister finansów Andrzej Domański.

Królewski publicznie odniósł się też do kwestii referendum odwoławczego. W obszernym wpisie na platformie X stwierdził, że jako osoba publiczna, niezaangażowana politycznie, nie będzie nawoływał do referendum odwołującego prezydenta Polski, premiera czy prezydenta jakiegokolwiek miasta. Jednocześnie zaznaczył, że popiera ideę cyklicznej weryfikacji polityków w drodze głosowań cyfrowych lub hybrydowych.


Stanowisko jest konsekwentne. Ale rodzi pytanie, czy jego deklarowana neutralność jest równie konsekwentna wobec faktów opisanych w tym tekście. Królewski nie nawołuje do odwołania Miszalskiego. Tego samego prezydenta Krakowa, którego miasto jest kontrahentem strategicznego sponsora Wisły Kraków.

Pytania bez odpowiedzi

Salon24 zwrócił się do prezesa Królewskiego z prośbą o komentarz do opisanych w tekście powiązań. Do czasu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Czy Królewski wiedział o politycznych uwikłaniach swojego strategicznego sponsora, gdy podpisywał umowę? Czy fakt, że szerokim strumieniem płyną do jego klubu pieniądze od firmy zarabiającej miliony na zleceniach, na które politycy KO mogą mieć wpływ, zmieni jego narrację o Śląsku Wrocław jako jedynym klubie korzystającym z publicznych pieniędzy?

Odpowiedzi na te pytania czekamy. Podobnie jak na odpowiedź od firmy Texom.

Marcin Torz

Fot: Jarosław Królewski na stadionie Wisły Kraków/ Sławomir Nowak/ Infografika/PAP

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Sport