Mąż przychodzi na obiad, a tu „nici”… -Nigdy ci się to zdarzyło-dziwi się mąż. -Przepraszam, wiesz, miałam straszny dylemat… i zapomniałam. -Jaki dylemat? Co ty? -Żona Kiszczaka powiedziała, że to dzięki generałowi SB „Bolek” dostał Nobla. A „Bolek” twierdzi, że to on w pojedynkę obalił komunę… a Matka Boska w jego klapie go ochraniała. -To teraz wiem, dlaczego generał kazał żonie ujawnić prawdziwego „Bolka” - puentuje mąż. tzmały
222
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze