No i znowu wnerwiłem się na Kaczyńskiego. Znaczy na Jarosława. Wiadomo!
Jak już się wnerwiłem, to postanowiłem, że się intetrnetem do GUS-u odezwę. I że w tych okieneczkach spisu powszechnego 2011 na złość Kaczyńskiemu, na pytanie "jaka jest Pana narodowość?" nie napiszę, że "polska". Wiadomo!
Hmm, "jaka jest Pana narodowość?" Eee, tam, zaraz "Pana".... Na pana to trzeba mieć wygląd i pieniądze. No więc, że na Dolnym Śląsku mieszkam, to pomyślałem, że wpiszę sobie: "narodowość dolnośląska". A co?!
No i okazało się, że - niech szlag to trafi - nie ma takiej narodowości! Nie ma! No to wpisałem, tak z rozpędu, przez nieuwagę, że: "polska"...
Wściekłem się trochę na swoje gapiostwo, ale patrzę, a tu kolejne pytanie w spisie 2011 na pomoc mi przychodzi: "czy odczuwa Pan przynależność także do innego narodu lub wspólnoty etnicznej?" Eee tam, zaraz "pan"... Pewnie, że odczuwam, no, teraz to już się poprawię... więc ja znowu tę swoją "dolnośląską" chcę wpisać, a tam na liście znowu nie ma takiej! Dacie wiarę?! No to się znowy wściekłem (na Kaczyńskiego ma się rozumieć, bo to pewnie jego sprawka) i szukam dalej... Jak nie "dolnośląska", to może niech będzie "wielkopolska"? Też nie ma! To może chociaż "góralska"? Też, psia krew, nie ma! "Śląska" - jest, "kaszubska" - jest... nawet "polska" jest. Tego już było mi za wiele i tak z rozpędu znowu machnąłem... "polska".
Patrzę dalej w te rubryczki i szukam, może jeszcze po raz trzeci i może po raz czwarty zapytają mnie, czy aby przynależności do jakiejś mniejszości narodowej nie odczuwam albo chociaż do mniejszości seksualnej (z tych nerwów na Kaczyńskiego to już gotów byłem na wszystko), ale gdzie tam! Nic!
I tak, przez pomyłkę, ze złości na Jarosława, ostałem się Polakiem!
A teraz już biegnę poczytać u tego Mielera w "Polajboju" o polityce i o różnych takich... ciekawostkach. Bo ja dużo się od niego uczę, oj dużo!
A za oknem zaczął padać deszcz!... No i znowu wnerwiłem się na Kaczyńskiego!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)