konfederata konfederata
228
BLOG

O krzyku nad sposobem zabijania krowy

konfederata konfederata Polityka Obserwuj notkę 1

Podlizywanie się przez pana prezydenta Bronisława Komorowskiego Ukraińcom skończyło się na jajku rozbitym na panu prezydencie. Podlizywanie się Żydom przez pana premiera Donalda Tuska na razie skończyło się na tym, że ministerstwo spraw zagranicznych Izraela ochrzaniło pana premiera Tuska i ten musiał się tłumaczyć. Zresztą dość niezdarnie, a już na pewno nie jak szef rządu niepodległego państwa.

 

        Władzom Izraela nie spodobało się, że sejm w Polsce odrzucił rządowy projekt ustawy dopuszczającej ubój zwierząt bez ich ogłuszania, czyli tzw. ubój rytualny. Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt powstał po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z listopada 2012 r., który orzekł, że rozporządzenie ministra rolnictwa z 2004 r., na podstawie którego dokonywany był tego rodzaju ubój, było sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją RP. Ciekaw jestem na ile lat pójdzie do więzienia minister rolnictwa, który wydał rozporządzenie sprzeczne z „najwyższym aktem prawnym”. Gdy strażnik miejski przyłapie nas na przechodzeniu na czerwonym świetle przez przejście dla pieszych, mimo, że nie jedzie żaden samochód, co jest złamaniem zaledwie przepisów kodeksu drogowego, to wlepi nam mandat i musimy zapłacić. Chyba więc za wydanie rozporządzenia, które doprowadziło do łamania konstytucji przez kilka lat, kara powinna być sroga.

 

        Wydawało się, że sejm powziął decyzje i sprawa jest jasna, koniec, kropka, ale gdzie tam! Jeszcze guziki w sejmie po głosowaniu nie ostygły, a już pan premier Tusk powiedział, podczas tłumaczenia się z zarzutów postawionych przez ministerstwo spraw zagranicznych Izraela, że „kwestia swobody wyznania, w tym stosowania pewnych obyczajów, na pewno wróci na agendę w tym kontekście i rząd będzie musiał sobie poradzić z tym problemem”. W tej wypowiedzi podkreśliłbym słowo „musiał”. Gdy za poprzedniego kryzysu, owej słynnej dziury budżetowej pozostawionej w spadku przez premiera Buzka premierowi Millerowi, wprowadzano tzw. podatek Belki, czyli opodatkowanie zysków z lokat, to gadali, że to tylko na czas kryzysu. Kryzys minął, przyszły lata tłustsze, teraz znowu jest kryzys a podatek nadal istnieje. I pan premier Tusk nie mówi, że „rząd będzie musiał sobie poradzić z tym problemem”. Podobnie jak nie mówi, że „rząd będzie musiał sobie poradzić” z brakiem wolności gospodarczej i wieloma ważnymi dla Polski i Polaków sprawami.

 

        Warto zwrócić uwagę, co na temat ustawy powiedziały władze Izraela, że pan premier postanowił się wytłumaczyć. Izraelskie MSZ wydało oświadczenie w którym napisano, że zakaz uboju rytualnego jest „nie do przyjęcia” i że „szkodzi przywracaniu żydowskiego życia w Polsce”. Zaraz później rzecznik MSZ, Yigal Palmor, powiedział: „To zatrważające, bo życie Żydów już na zawsze stało się częścią polskiej historii. Tymczasem teraz Żydom nie będzie już wolno spełniać jednego z najstarszych i najważniejszych rytuałów”.

 

        Po pierwsze, nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek sędzia w Polsce miał odwagę ukarać Żyda za spełnianie „jednego z najstarszych i najważniejszych rytuałów”. Sędziowie nie są tacy głupi, może i nie znają kodeksu karnego, ale w takiej sprawie na pewno zachowają się zgodnie z własnym interesem. Tak więc krowy będzie można podrzynać bez żadnego kłopotu. Tak jest też np. z aborcją w Polsce. Niby jest zakazana, ale tak naprawdę z zamordowaniem nienarodzonego dziecka problemu nie ma, chyba tylko finansowy, bo kosztuje to trochę więcej niż zabawa na dyskotece, co parę razy udowodnili dziennikarze podczas tzw. prowokacji. A chyba mordowanie ludzi, w tym malutkich Polaków, którzy podobno, gdy przeżyją aborcję są odkładani do jakiegoś pojemnika na odpadki, żeby umarli z zimna czy głodu, to chyba powinien być większy problem dla polskiego rządu, niż sposób w jaki zabija się krowę. Dodajmy, że dzieje się to w sytuacji, gdy Polaków raczej nie przybywa, gdy rząd prowadzi „politykę prorodzinna”, gdy mądrale w telewizorze narzekają, że rodzi się w Polsce coraz mniej dzieci i nie będzie komu pracować na nasze emerytury.

 

        Po drugie, miłośnicy dodawania cytryny do herbaty jakoś sobie radzą z tym, że cytryny w naszym klimacie nie za bardzo chcą owocować. Oczywiście owocują, sam kiedyś cytrynę wyhodowałem, ale nie każdemu chce się wokół tego chodzić. Najzwyczajniej, skoro jakaś grupa ludzi potrzebowała cytryn, to znaleźli się ludzie, którzy zwietrzyli w tym swój zysk i im te cytryny zaczęli sprowadzać z krajów, gdzie uprawa cytryn nie jest tak kłopotliwa jak nad Wisłą i po kłopocie. Tak samo jest z mięsem zwierząt zabitych w sposób rytualny, ktoś to zacznie sprowadzać z państw, gdzie ubój rytualny jest dozwolony i tyle. Po co więc tyle krzyku i to aż z Izraela?

konfederata
O mnie konfederata

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka