Pomysłowość kibiców jest niesamowita. Podczas meczu Legii Warszawa ze Steauą Bukareszt w ramach kwalifikacji do Ligi Mistrzów, kibice Legii rozwinęli transparent: „Dziękujemy za przyjęcie polskiego rządu w 1939 roku. Prosimy pilnie o powtórkę”. Jeden z internautów napisał, że to oznaczałoby przyjęcie przez Rumunię na swoje terytorium sześć lat trwającego tornada. Ale mnie się wydaje, że wcale nie chodzi o to, że kibice źle życzą Rumunom, raczej dobrze Polakom.
I jeszcze jedno. Stadion na którym rozgrywany był mecz wyglądał całkiem nieźle i mieścił, według tego co mówił komentator, 50 tys. widzów. I nawet, kto by pomyślał, w Pradze jest stadion! Na nim właśnie rozgrywany był mecz o Superpuchar między drużynami z Barcelony i Monachium. I proszę, bez Euro, bez pana premiera Tuska, bez ministra Rostowskiego, bez spółek Euro 2000 i ministry Muchy.
Kiedyś ktoś mi opowiadał, jak to za komuny, wraz ze swoją jednostką wojskową pojechał na poligon do ZSRS. Podczas tego wyjazdu spotykali „ludzi radzieckich”, którzy to byli przekonani, że w Polsce, w przeciwieństwie do ZSRS, panuje straszliwa bieda.
Coś mi się wydaje, że podobną sytuację mamy teraz w Polsce. Rząd usiłuje nam wmówić, że jesteśmy zieloną wyspą, że u nas gospodarka ma się tak dobrze, że wszyscy nam zazdroszczą, że Polska jest nowoczesnym krajem czego dowodem ma być Pendolino. A tak naprawdę to jesteśmy dziadami. Kiedyś Centrum im. Adama Smitha ogłosiło raport, czy coś podobnego, z którego wynikało, że stopień bogactwa bądź biedy społeczeństwa zależy od jednego czynnika. Jest nim obowiązujące w państwie prawo. (W końcu i kopalnie złota można obłożyć takimi podatkami, że wydobycie tego kruszcu stanie się nieopłacalne.) A prawo nie jest czymś raz na zawsze ustanowionym, można je zmienić, tak, żeby ludzie mogli się bogacić. Ale nasz rząd woli utrzymywać różnych oligarchów i urzędników na garnuszku społeczeństwa, a społeczeństwo na granicy ubóstwa. Taki to mamy rząd.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)