58 obserwujących
298 notek
313k odsłon
  345   0

Woluntaryzm i brak transparentności w Komisji Europejskiej

Komisja Europejska (KE) konsekwentnie żąda od Polski uiszczenia kar finansowych w związku z niezaprzestaniem wydobycia przez Polskę węgla brunatnego w kopalni Turów. Żądanie jest alogiczne, a okoliczności jego sformułowania enigmatyczne.

Na stronach internetowych Komisji czytelnicy są zapewniani, że: „Obywatele UE mają prawo wiedzieć, w jaki sposób instytucje europejskie podejmują decyzje, kto uczestniczy w procesie decyzyjnym, a także jakie dokumenty są opracowywane w procesie przygotowywania i przyjmowania aktów prawnych. Mają oni również prawo dostępu do tych dokumentów oraz do wyrażenia swojego stanowiska”.

To w dużym zakresie pusta deklaracja. Przekonałam się tym badając losy interpelacji złożonej przez europosła Jacka Saryusza Wolskiego. Skierował on w dniu 30 września 2021 r. do KE za pośrednictwem Parlamentu Europejskiego pytanie - wymagające odpowiedzi na piśmie - w związku z bezprawnym i bezskutecznym nałożeniem kary finansowej na Polskę. Interpelacja została zarejestrowana pod sygnaturą E-004477/2021 i brzmiała:

"20 września 2021 r. wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości wydała postanowienie w sprawie C-121/21, na mocy którego Polska jest zobowiązana do zapłaty Komisji kary finansowej w wysokości 500 000 EUR dziennie. W swojej wcześniejszej decyzji, wydanej 21 maja 2021 r., wiceprezes zobowiązała Polskę do natychmiastowego wstrzymania wydobycia węgla brunatnego w kopalni w Turowie do czasu wydania prawomocnego wyroku.

Kopalnia Turów ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski, ponieważ wydobywane tam zasoby zasilają elektrownię produkującą 7 % energii elektrycznej wytwarzanej w kraju, co pokrywa zapotrzebowanie 3,2 mln gospodarstw domowych. Dlatego też chciałbym zadać Komisji następujące pytania:

1. Czy Komisja uważa, że nakaz wstrzymania działalności takiego strategicznego obiektu energetycznego stanowi środek wpływający „znacząco na [...] ogólną strukturę [...] zaopatrzenia w energię” Polski w rozumieniu art. 192 ust. 2 akapit pierwszy lit. c) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (w związku z art. 194 TFUE), przez co narusza ten artykuł, zgodnie z którym takie decyzje mogą być podejmowane wyłącznie jednomyślnie przez Radę?

2. Czy Komisja uważa, że wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości postąpiła zgodnie z zasadą praworządności, kiedy sama oddaliła odwołanie od swojej decyzji i sprzeciwiła się przekazaniu sprawy wielkiej izbie Trybunału, pełniąc w ten sposób funkcję sędziego we własnej sprawie?".

Komisja zwlekała z udzieleniem odpowiedzi. Biuro europosła poinformowało, że pytanie zostało przekazane z Parlamentu Europejskiego do KE w dniu 14 października 2021. Zgodnie z artykułem 138 regulaminu Parlamentu: "co do zasady adresat pytania udziela na nie odpowiedzi w ciągu sześciu tygodni od przekazania mu pytania.". W związku z tym, iż regulaminowy termin upłynął w dniu 29 listopada, europoseł Saryusz-Wolski przesłał w dniu 30 listopada monit.

2 grudnia zwróciłam się do polskich służb prasowych przy KE o informację jaki jest aktualny stan sprawy i kiedy można się spodziewać odpowiedzi. 3 grudnia otrzymałam informację, że „służby KE przygotowują odpowiedź, która zostanie wkrótce przekazana”. Po upływie kolejnych 2 tygodni w dniu 17 grudnia ponownie pytałam, kiedy Komisja udzieli odpowiedzi. 20 grudnia Sekretariat Generalny KE poinformował, że „sprawa jest nadal procedowana”.

Oczywiste było, że KE nie dotrzymuje regulaminowych terminów. Z niezrozumiałych powodów Komisja „miała trudność” w odpowiedzi na pytanie o kompetencje do decydowania o strukturze zaopatrzenia w energię naszego kraju, mimo że zdaniem europosła Saryusza-Wolskiego jednoznacznie wynika to z Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zgodnie z Traktatem decyzje te mogą być podejmowane wyłącznie jednomyślnie przez Radę.

Mimo zwłoki ostatecznie jednak w dniu 20 grudnia została udzielona odpowiedź (opublikowana na stronie Parlamentu Europejskiego w dniu 3 stycznia 2022 r.). W imieniu KE odpowiedział komisarz do spraw sprawiedliwości Didier Reynders. Treść odpowiedzi miała bezceremonialny i szorstki charakter:

„Komisja przyjęła do wiadomości postanowienie wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wypowiadanie się na temat treści takich indywidualnych postanowień nie leży w zakresie kompetencji Komisji. Polska musi pilnie podjąć działania następcze i w pełni zastosować się do postanowienia w sprawie środków tymczasowych i postanowienia w sprawie kary finansowej wydanych przez Trybunał”.

Komisja de facto uchyliła się od odpowiedzi na pytanie polskiego europosła i w pełni zaakceptowała bezprawne działania TSUE. Nie jest to dziwne. Komisarz Didier Reynders, to belgijski i waloński polityk (prawnik). Był m.in. ministrem finansów w gabinecie Guya Verhofstadta. W czasie piastowania stanowiska Komisarza w KE wielokrotnie krytycznie wyrażał się o działaniach władz Polski i Węgier, zarzucając im naruszanie reguły praworządności i działania niezgodne z zasadami państwa prawa, w tym zwłaszcza w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Zarzucał również, że Polska podważa zasady funkcjonowania Unii Europejskiej, a władza wykonawcza w tym państwie członkowskim kwestionuje prymat prawa unijnego nad prawem krajowym.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale