Wybór jest straszny
Obchody rocznicy katastrofy w Smoleńsku raz jeszcze pokazały moje osamotnienie i trudną sytuację klasowo - społeczno – polityczną, ale i osobistą jako patrioty, obywatela. Z jednej strony Agora, Springer, TVN i ich partyjne przybudówki. Tego nigdy nie kupuję i nie ma o czym gadać. Niestety z drugiej strony też marnie i strasznie. No bo jak tu iść ramię w ramię ze związkowcami z NSZZ Solidarność, którzy bronią OFE jak niepodległości, z Rzeczpospolitą z przyległościami, które robią to samo i pod tym względem (a baza to dla mnie wzgląd najważniejszy) taka Glapiak Elżbieta niczym nie różni się od Gadomskiego Witolda, z Sakiewiczem (ten od „bojówek biskupa Głódzia broniących kapusia Wielgusa”), Ziemkiewiczem, którzy obrońców przyrody określają jedynie inwektywami niczym nie różniącymi się od tych jakimi cyngle GW piszą o Jarosławie Kaczyńskim, a o „Moskwie” piszą tak jak kiedyś Trybuna Ludu o „Waszyngtonie” albo lepiej o „Bonn, Hupce i Czai”. Nabyłem jednak w tamtą sobotę kilka gazet. I tak w Naszym Dzienniku Marta Kaczyńska pięknie o swoich rodzicach, a w Rzeczpospolitej Juńczyk - Ziomecka o obchodzeniu przez ś.p. Prezydenta święta Chanuka, o tym, że nigdy nie udzielił wywiadu Radiu Maryja, o radości z wejścia do Polski loży B’nai Brith nie było, ale przecież mogło. Dla każdego coś miłego.
Pozytywny wyjątek to Myśl Polska. Ciekawy artykuł - recenzja o twórczości Bronisława Łagowskiego, rzadkiego w Polsce przypadku kiedy przystępując do czytania tekstu nie wie się jakie będzie stanowisko autora, choć czasem mam wrażenie, że to staje się dla tego wytrawnego już felietonisty celem samym w sobie, no i tydzień potem cytat ze wspomnianej Juńczyk – Ziomeckiej bez komentarza – znamienne, jak mawiał na wykładach pewien partyjny profesor.
Sam Smoleńsk jest mocno podejrzany,
ale niepokoi mnie kompletny brak patrzenia na to jako na własny błąd, przecież my, dobrzy Polacy wiedzieliśmy czego można się spodziewać po Klichu, Tusku z jednej i Putinie z drugiej strony. Profesor Zybertowicz w czasie swojego jak zwykle znakomitego wystąpienia w Telewizji Trwam dostał zresztą takie pytanie od jakiegoś, z głosu sądząc prostego człowieka, i choć mądry, to profesor zachwiał się, bo rzekł mniej więcej tak: doradzać czy odradzać taką podróż można było, ale śp. Prezydent był odważny i i tak by pojechał. No tak myślę sobie, ale jakby Jagiełło był taki sam odważny, to pod Grunwaldem dostalibyśmy baty, wpadanie w pułapkę nie jest tylko dowodem odwagi. Co tu kryć, czasem po cichutku podobnie myślę o Katyniu i poddawaniu się Sowietom.
Nadwyżka budżetowa
Gdzie? W liberalnych USA?, nie w socjalnej Szwecji. Kiedy to dotrze do naszych mądrali od „Polski solidarnej” i jej przywódcy, ciekawe co na to Michalkiewicz and company. Ano nic, cisza.
Najbardziej mnie wzruszył tytuł
w GW: „Płynie ropa z wolnej Libii", choć to na pewno pogarsza styl, to jednak nie mogę się oprzeć żeby nie dodać; a z wolnej Polski płyną dywidendy i tania siła robocza.
Dobry tekst napisał w ND Modzelewski,
(oczywiścieWitold) http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110418&typ=my&id=my11.txt ,
w którym zwrócił uwagę, że czasem lepiej jest nie brać pieniędzy, które nam „dają”. Przykłady Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Irlandii, które przez tyle lat „inwestowały w infrastrukturę” i teraz mają gigantyczne deficyty oraz do 20% bezrobocia, przypominają mi nasze gadanie o autostradach jako gwarancji „rozwoju”, recepcie na bezrobocie i jednoczesne niszczenie taniego transportu zbiorowego jako reliktu „komuny”.
Prawdziwi Finowie
Uzyskali niemal 20% głosów, Ło Jehowo, Ło Rothschildzie, co to będzie, co to będzie.
Rośnie nam Palikot w spódnicy
Joanna Kluzik Rostkowska szukała, szukała co by tu wymyślić żeby zaistnieć i jest, w końcu jest, zaatakować Radio Maryja, jeszcze powinna się dołączyć do ataków na SKOKi – drugą rzecz, która się Polakom udała przez ostatnie 20 lat. Więcej niestety trudno będzie tej kobitce znaleźć. To kolejny przykład fatalnej polityki kadrowej Prezesa. Miernoty, bez własnych poglądów, czyli homo sovieticusy, zawsze prędzej czy później zdradzą.
Wkrótce zajmę się niejakim Rosiakiem Dariuszem
Ale to temat trochę dłuższy, ideowy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)