Brawa dla ministra Nowaka
Bardzo pozytywnie ocenić należy początek urzędowania nowego szefa resortu infrastruktury. Po pierwsze minister ogłosił, że w centrum zainteresowania nie będą już autostrady, ale kolej. Po drugie zadecydował o odłożeniu drogiego, a niezbyt zwykłym obywatelom potrzebnego programu szybkich kolei, na rzecz poprawy stanów średnich, czyli przywrócenia do życia zwykłych linii kolejowych. To bardzo mądra i potrzebna Polakom decyzja. Nieprzychylne komentarze w Telewizji Trwam i na portalu wPolityce pokazują, że do mądrej i solidarnej (to właśnie zwykła, a nie super szybka i super droga kolej) Polski coraz dalej PiSowi, a Platforma zaczyna pod naciskiem dziejów i materii wyłapywać co lepsze pomysły głoszone przez fachowców. Jednak najważniejsze dla realizacji dobrej polityki transportowej będzie co innego. W III RP od lat prowadzi się politykę transportową pod dyktando lobby autostradowego (m.in. w sejmowej komisji infrastruktury są od lat posłowie co niby wspierają kolej, ale jak przychodzi co do czego, czyli do budżetu to jakby mniej) i stosunek wydatków na kolej i drogi wynosi na ogół jak 1 do 10 ( w Czechach i Niemczech jak 1 do 2 lub 3). Unia Europejska zaleca by było to 40 do 60 i należy o tym wskaźniku ministrowi przypominać. Trochę zmartwiła mnie tylko deklarowana niemoc wobec kolei regionalnych. Zamiast deklaracji niemocy powinien być jasny projekt zmiany zarządzania tą prawdopodobnie najpotrzebniejszą częścią kolei. Być może powinno się stworzyć mechanizm karania naszych dzielnych samorządowców np za . zmiany rozkładu w ciągu roku.
Kontras


Komentarze
Pokaż komentarze (1)