W tym samym numerze Przeglądu, w ktorym tak ciekawie rozmawiano o dziedziczności postaw psychiczno - politycznych, znalazł się jeszcze jeden interesujący fragment. W mało rzucającej się w oczy rubryce „Notes dyplomatyczny”, anonimowy, ale dobrze poinformowany "Attachē", pisząc o wizycie ministra Sikorskiego w USA, stwierdził: „Chciał dobrze, a wyszło jak zawsze. Albo i gorzej. Bo - jak mówią w MSZ – o żadnych wizach nie było mowy, za to prawie cały czas pani Clinton mówiła o restytucji mienia żydowskiego w Polsce. Że Polska musi oddać. To było jej przesłanie do narodu polskiego i jego ministra".
Ciekawe, szefowa dyplomacji sojuszniczego mocarstwa ma dla naszego narodu przesłanie o dużej realnej wartości, a dowiadywać sie o tym trzeba z mało widocznej rubryki niskonakładowego tygodnika. Czyzbysmy udawali, że nie słyszymy, licząc, że może jasna Pani zapomni?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)