Wzmozony moralnie redaktor Janke napisal dzis o TUSKU.
http://www.rp.pl/artykul/9157,376754_Janke__Narzedzia_Donalda_Tuska.html
Jak mozna bylo oczekiwac po czolowym publicyscie moralnej odnowy, gleboki artykul redaktora Janke da sie strescic w kilku slowach: Tusk jest FALSZYWY, WREDNY I ZLY, a na dodatek chodzi mu WLADZE (niezorientownym przypominam, ze Jaroslaw Kaczynski jest DOBRY, SZLACHETNY i PROSTOLINIJNY, a chodzi mu wylacznie o DOBRO POLSKI).
Ton dziela redaktora Janke nie dziwi. W koncu nie po to Jaroslaw Kaczynski podarowal wzmozonym moralnie redaktorom Lisickiemu, Jankemu, Zdortowi, Wildsteinowi, Lichockiej gazete "Rzeczpospolita", zeby o Tusku pisali DOBRZE. Badzmy realistami - nie mozna w tej samej gazecie pisac dobrze jednoczesnie o Jaroslawie Kaczynskim i o Donaldzie Tusku. To "oczywista oczywistosc". Wzmozenie moralne, mimo wielu podobienstw, to jednak nie to samo co schizofrenia.
A teraz meritum:
O Tusku mozna pisac DOBRZE, mozna pisac ZLE, mozna nawet nie pisac WCALE.
Ale po co zaraz pisac GŁUPIO ???
W owocu tworczego znoju red. Janke znajdziemy taki cytat:
"Jan Rokita, niedoszły „premier z Krakowa”, od wyborczej porażki był skutecznie marginalizowany w partii. Kiedy PO w 2007 roku wygrała wybory i doszło do tworzenia rządu,nie dostał żadnej poważnej propozycji."
Wzmozony moralnie red. Janke najwyrazniej zapomnial, ze jakos tak przed wyborami 2007 szanowna malzonka p. JMR najpierw znalazla zatrudnienie w Kancelarii Pana Prezydenta, potem zostala kandydatem na posla z ramienia PiS, a ostatecznie poslanka tej partii sejmie.
Gdyby tak wzmozony moralnie red. Janke raczyl byl przytoczyc inny taki przypadek, w ktorym polityk jednej partii zostaje ministrem a jego zona jest poslem partii OPOZYCYJNEJ to bylbym bardzo zobowiazany.
Dziekujemy Ci Jaroslawie Kaczynski.
Dzisiaj za wzmozonego moralnie redaktora Janke.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)