1 obserwujący
32 notki
7991 odsłon
  977   1

Praktyczne rozważania o wyjeździe z Itaką - uwagi informatyka

Korzystając z leniwego, urlopowego nastroju, postanowiłem  opisać skrajnie, nienormalnie, precyzyjnie, jak wygląda  moim zdaniem, mój pobyt w Turcji, z mojej perspektywy.


Opisuje wiec spokojnie sytuacje podczas mojego pobytu w Turcji. Jestem bardzo zadowolony, ale wiem, ze to wynika z moich subiektywnych oczekiwań co do tej wycieczki, moich dobrze zdefiniowanych preferencji, ze szczęścia też, oraz może z ograniczonego dość zakresu oczekiwań jaki miałem jadąc tu teraz....
Patrząc na sprawy już pod koniec tego pobytu oceniam, że to był wyjątkowo udany dla mnie pobyt. Wyjątkowo wiele bardzo ważnych dla mnie spraw sobie przemyślałem, w spokojnej, bardzo miłej atmosferze. to bardzo ważne!


Sytuacja z maseczkami: W hotelu, są grupy ludzi w maseczkach i grupy bez maseczek.  Którzy z nich postępują właściwie respektując jakieś chyba przepisy (zakładałem, ze powinno być coś takiego...) - czy należy chodzić w hotelu i w jego hallu w maseczce, czy na plaży trzeba być w maseczce, czy w autobusach na wycieczki lub podczas przejazdów do/z lotniska trzeba być w maseczkach? Chciałbym to mieć na piśmie, może z pieczątkami, uważam, ze nie potrzebuje maseczki nosić, ale mogę to robić na krótko dla świętego spokoju. Długich okresów noszenia maseczek bym unikał, absolutnie unikając w ogóle sytuacji, gdy bym musiał to robić. Słabo mi się oddycha w maseczce, chyba mi sie wtedy znacząco podnosi ciśnienie, a to poważna sprawa,  i ciągle mocniej lub słabiej mam zaparowane okulary nosząc maseczkę, słabo widzę w zaparowanych okularach, źle się czuje, kiedyś raz nawet upadłem, dobrze, ze nie zrobiłem sobie wtedy dziury w spodniach...



Kontekst: Planowałem raczej udział w wycieczce objazdowej po wschodniej Turcji, już miała być rok temu, ale covid opóźnił, wspaniały był program dla mnie - Hetyci, rejs po Eufracie, Göbekli Tepe... No, ale objazd może ciągle w maseczkach, długie dystanse i przejazdy, bym się dusił chyba przy problemach moich z ciśnieniem, a teraz te upały i pożary jeszcze, choć nie wiadomo w jakich miejscach te pożary konkretnie? Nie wiem, czy wycieczka objazdowa w tym roku dojdzie do skutku, ale wiem dobrze, ze rezygnacja była jedyną rozsądną decyzja z mojej strony... Może się uda za rok, ale już nie wiem... Tyle jest szaleństwa na świecie....


Zalety:

* wygodny pokój, dużo miejsca w pokoju, wygodne łóżko, łazienka, toaleta, wc, prysznic,... wszystko dobrze działa...
* świetny widok z balkonu, jak się obudzę rano (tak się złożyło ostatnio, że mam problemy ze spaniem, budzę się wcześnie, nie mogę spać, jestem niewyspany i zmęczony, ale dzięki temu mogę dość często usiąść teraz na balkonie około 6:00 rano, wyjątek dla mnie...), jest wtedy przyjemny chłód, brak upału, ten chłodny wietrzyk...
* ogólnie wygodny ten balkon ze świetnym widokiem
* wyjątkowo dobra kabina prysznicowa i prysznice, mogę dobrać sile strumienia i dokładnie temperaturę, może być chłodny, może ciepły, bardzo ważne przy tych strasznych upałach...  i dużo miejsca, często człowiek w kabinie jest stłoczony, a tu naprawdę sporo miejsca jest....
* bardzo dobre jedzenie, jem idealnie to co chce i świadomie, nie za dużo, to co wybieram jest bardzo smaczne dla mnie i wręcz idealne
* wybieram co chce jeść świadomie, muszę to sprecyzować nakładającym, co i ile, jak bym wybierał sam bezpośrednio to bym wziął za dużo i to czego nie potrzebuje (to jest oczywiste że by tak było, wiele razy w wielu hotelach używałem szwedzkiego stołu i taki był zawsze efekt przy śniadaniach i obiadach, efekt, że zjadałem za dużo i czułem się przejedzony i ociężały, zawsze)
* jem to co lubię - warzywa, arbuzy, melony, nawet winogrona ostatnio, kawa z mlekiem, turecka herbata, zależny mi jeszcze bardzo tylko na mocno zimnej, mocno gazowanej wodzie mineralnej w tych upałach, z tym bywają problemy -- dostępna woda jest zazwyczaj za ciepła, ma gazu zazwyczaj za mało jak dla mnie...
* plaża wystarczająca i morze ok, choć ma istotny minus, o czym poniżej.

* niezły ten bar przy basenie/plaży, woda mineralna jest tu rzeczywiście zimna (w barze w hotelu imo wyraźnie za ciepła), poza tym kawa latte, herbata, piwo efes, chyba jakieś smaki do wody mineralnej, może więcej, nie sprawdzałem...

* podczas obiadów i kolacji w restauracji był punkt, gdzie człowiek wydawał zimną Cole/Fantę/Sprite oraz bardzo zimną wodę mineralną gazowaną, w ramach all inclusive! podczas śniadań go nie było, ale wtedy tez i tego nie potrzebowałem!

* bardzo porządne sprzątanie pokoi, przez większość pobytu blokowałem sprzątanie, bo podejrzewałem, że właśnie podczas sprzątania spowodowano te problemy z klimatyzacją, wygląda jednak, że byłem w błędzie, to jednak jakiś bardziej podstawowy problem, zamierzam im zostawić jakieś adekwatne napiwki przed odlotem za to sprzątanie.. 

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości