Ależ dzień! Już myślałem, że po napisaniu jednej strony wypocin osiądę na laurach na co najmniej tydzień, a tu p. Sierakowski zrobił mi prezent i zamieścił wpis na blogu Krytyki Politycznej. (krytykapolityczna.salon24.pl) Ach i och! Cóż za erudycja! Tak sprawnie i zamaszyście posłużył się cytatem z Bismarcka, po czym wyprowadził fintę używając w tym celu osoby Adama Michnika i zadał ostateczne pchnięcie „Rzeczpospolitą”. To też ja nie mogę gorszym być i po klasyka sięgnę.
Margaret Thatcher powiedziała kiedyś: „Dziewięćdziesiąt procent naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą.„ Jakież to prorocze słowa biorąc pod uwagę ostatni wpis na blogu KP.
Programu w tv nie będzie. A martwiłem się bardzo. Kto napisze muzykę do czołówki? Kto zaprojektuje dekoracje? Czy będą garnitury czy bardziej na luzie? Milion pytań i zero odpowiedzi... No i tak program się nigdy nie zdarzy. Szkoda! Spin doktorem p. Olejniczaka, p. Sierakowski się też nie zdarzy. Nie będzie układanie rączek, wypracowanych spojrzeń i wyuczonych frazesów. Nie będzie zaplecza i spokojnego przyczółka w KP. Klęska wielka. Nie będzie miał kto z p. Olejniczakiem pracy domowej z angielskiego omówić. Ech... Może chociaż godzinę tygodniowo w tej kawiarni na Nowym Świecie pan poświęci.
Jak to w krótkich wpisach bywa brak pointy niechaj pointą będzie.



Komentarze
Pokaż komentarze