Blog
Krzyk milczenia
drogdon
drogdon www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl
0 obserwujących 8 notek 13386 odsłon
drogdon, 27 maja 2012 r.

Ciężki żywot kotów – jeżeli lubisz koty przeczytaj koniecznie

Fundacja Zmieńmy Świat 2012
Fundacja Zmieńmy Świat 2012

 

W myśl powiedzenia Oscara Wilde „Ludzie dzieląsie natych,którzykochająkotyi natychpokrzywdzonych przez los”.W Polsce koty są podobno najpopularniejszymi zwierzętami domowymi - w aż 33 proc. gospodarstw domowych są mruczące futrzaki. Z drugiej strony są to zwierzęta budzące u niektórych silną niechęć.

Nie będziemy się tutaj rozwodzić nad tymirozpieszczanymi, karmionymi tuńczykiem, śpiących na kanapach, słowem tych które miały szczęście. Pochylimy się nad tymi, które nie miały tego szczęścia. Koty w miastach mają ciężki żywot. Są przeganianie, trute, maltretowane, strzela się do nich z wiatrówek, zakłada sidła, rzuca w nich kamieniami.

Koty są niezastąpione  w walce z roznoszącymi choroby gryzoniami i w eko-systemie miasta bardzo potrzebne. Wręcz niezbędne. A jednak  koty żyjące na wolności są często likwidowane - przez zamykanie piwnicznych okienek, wykładanie trutek czy przeganianie osób które koty dokarmiają.

Warto przypomniećdramat powodzi z 1997 roku, która zabiła większość wolno żyjących kotów na Dolnym Śląsku. Cała Polska zrzucała się wówczas, by np. do Wrocławia wróciły te zwierzęta, gdy perspektywa niekontrolowanego mnożenia się szczurów zaczęła stanowić realne i poważne zagrożenie.

Według prawa - Koty wolno żyjące to zwierzęta dzikie, które w myśl art. 21ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt znowelizowanej w 2012 roku stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu.

Ale jak to u nas bywa prawo prawem a życie życiem. Koty są tępione i nikt za nic nie ponosi odpowiedzialności. Zeszłego lata w Tarnowie na jednym z osiedli zginęło bez śladu kilka kotów, przypadek sprawił że zwłoki jednego z kotów udało się znaleźć. Wezwany patrol policji nie widział podstaw do interwencji, wyrażał zdanie że to organizacja pozarządowa powinna sama zabrać zwłoki kota i na własny koszt zrobić sekcje zwłok jeżeli uważa że doszło do przestępstwa. Trzeba było kilku telefonów do dyżurnego aby wreszcie policja zabrała zwłoki. Sekcje jednak prawdopodobnie zrobiono dopiero po kilku dniach. Najpierw sekcja miała wykazać postrzał śrutem potem ranę kłutą. Nikomu nie udostępniono wyników sekcji zwłok. Sprawca pozostał nieznany. Niedawno kilku działkowiczów na działkach koszyckich odgraża się wytruciem kotów. Kilka kotek ciężarnych już przepadło bez śladu. Prezes działek odgraża się osobie która dokarmia koty, wręcz rękoczynem. W miejscowości Płoty niedawno odebrano prawo do własności ogródka działkowego z powodu nie stosowania się do rozporządzenia zarządu działek zabraniającego dokarmiania kotów! Wszystko niezgodnie z prawem ale prezesi działek mają to gdzieś.

W zeszłym roku pani prezes fundacji pomagającej bezdomnym, dyrektorka szpitala i kandydat w ostatnich wyborach na prezydenta miasta podjęła działania w urzędzie miasta aby koty wszystkie z budynku gdzie mieści się jej uniwersytet trzeciego wieku, wyłapać i zamknąć w schronisku. W piśmie napisała że jest to właściwe dla nich miejsce (schronisko)!!! A usunąć je należy bo „…koty blokują wejście siedząc przy drzwiach wejściowych i są wektorem różnych chorób”. Dziwne, koty na tym podwórku były zanim pojawiła się tam pani prezes ze swoim biurem i nigdy nie były wektorem żadnych chorób. Jak na każdym starym mieście koty tam były  zawsze. A co najciekawsze kotki od dawna są tam wysterylizowane a cała afera została rozpętana z powodu…. pięciu kotów.

Skąd w niektórych ludziach tyle agresji, wręcz obsesyjnej nienawiści do kotów? Byłaby to ciekawa analiza psychologiczna gdyby ktoś się takiej podjął.

Kota najłatwiej skrzywdzić. Bo małe. Psy też padają ofiarą ludzkiego okrucieństwa ale koty są najłatwiejszą ofiarą. Większe psy wzbudzają respekt bo mogą pogryźć. Koty takiego respektu nie wzbudzają. Niedawno dzieciaki z klasy podstawowej wsadziły małego kotka do mrowiska i nakryły wiadrem. W końcu ktoś usłyszał wrzask kota i uwolnił kota. Kot ledwo żywy kilka dni błąkał się po wsi nikt nie kiwnął palcem aby mu pomóc. Osoba która w końcu to zrobiła i zadzwoniła do schroniska podobno spotkała się z agresją innych mieszkańców wsi bo „przez nią cała Polska teraz o nich źle mówi”. Dyrektor szkoły tłumaczy że nie ma obowiązku wiedzieć co dzieci robią wychodząc ze szkoły. Ze strony internetowej parafii wykasowano wszystkie wpisy związane ze sprawą. I taka właśnie jest mentalność polskiej prowincji. Nic nikogo nie obchodzi, najlepiej przymknąć oczy i nic nie wiedzieć. Przecież to tylko kot. Dla parafii sprawa stała się niepożądana bo za kilkanaście dni dzieci z klasy z której pochodzą sprawcy miały przystąpić do komunii. Szkoda bo proboszcz mógł to inaczej rozegrać i wykorzystać do mądrej duszpasterskiej pracy. Wolał jednak wykasować i przymknąć oczy na wszystko. Tak jak większość.

Opublikowano: 27.05.2012 19:43.
Autor: drogdon
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie zgadzam się z dominującym światopoglądem społeczeństw technokratyczno-przemysłowych, który przyznaje ludziom status jednostek wyobcowanych i zasadniczo odmiennych od pozostałej Natury, stojących wyżej i władających pozostałą częścią stworzenia. Celem naszej fundacji jest nastawione pozytywnie do świata zwierząt i przyrody, pozbawione obsesji dominacji społeczeństwo. Nasza strona: www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Ubój rytualny w faktach TVN 21.06.2012 Link: http://fakty.tvn24.pl/rytual-cierpienia,260007.html
  • @drogdon Przy okazji Panie Jerzy napisał Pan fantastyczny artykuł,zdecydowanie najpełnieszy...
  • @Jerzy Szygiel Już poprawiam

Tematy w dziale