Krzysztof Leski Krzysztof Leski
19
BLOG

TK uwali całą ustawę?

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 12
Za nami najciekawsza z publicznych części rozprawy nad lustracją: pytania TK do stron. Mówią wiele o stosunku sędziów do sprawy. Widać było, że wielu widzi w ustawie liczne wady. To jednak nie zawsze oznacza, że są to wady na miarę niekonstytucyjności. Bywało, że broniący ustawy, wzięty w krzyżowy ogień pytań sędziów, dostawał w nagrodę pomyślne wyrok - jeśli dobrze się bronił.

Ryszard Kalisz skargę SLD wspomagał słabo. Choć pytań dostał dużo mniej niż przeciwnik (co też o tendencjach w TK trochę świadczy), niektóre sprawiały mu widoczny kłopot, zwłaszcza długa seria Teresy Liszcz. Gdy gubił wątek prawny, z wrodzoną pewnością siebie uciekał w dywagacje polityczne. Sędziom się to niezbyt podobało - ale całkiem zagiąć się Kalisz nie dał.

Tego powiedzieć o sobie nie mogą ani poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, ani prokurator Przemysław Piątek. Mularczyk był w dużo lepszej formie niż w środę i tym razem nieźle przygotowany, ale parokrotnie dał się zapędzić w kozi róg. Piątek wspierał go zwykle skuteczniej, ale raz mu całkiem nie wyszło.

Zaczął prezes TK Jerzy Stepień pytając, jak mają bronić się ci, na których jest tylko dowód ich rejestracji przez SB. Np. dwaj sędziowie wyłączeni dziś ze sprawy. - Mogą powołać się na pięć przesłanek współpracy... - zaczął Mularczyk, ale Stępień przerwał: - Te zasady, panie pośle, dotyczyły starej ustawy. W nowej ich nie ma.

Poseł milczał. Nie umiał też wyjaśnić, po co ustawa każe stworzyć osobny katalog takich właśnie osób. Wstał Piątek: - Ja pomogę. To ma służyć obronie tych osób. - I dodał, że każdy zarejestrowany może wystąpić o autolustrację. Zapadła cisza, bo wszak w nowej ustawie takiej możliwości nie ma. - Tu chodzi o zasadę jawności - dodał prokurator, czym znów ewidentnie zadziwił sędziów.

Wiele było pytań, po co Sejm do katalogu organów bezpieczeństwa PRL wpisał Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk: na czym mogła polegać świadoma i tajna współpraca z cenzurą? Mularczyk wyjaśnić nie umiał, a Piątek rzekł, że mogłoby chodzić o pracowników GUKPPiW, którzy jednocześnie byli jego współpracownikami.

Ocena zgodności przepisów ustaw z zasadami takimi, jak sprawiedliwość, bywa trudna. Jedną z łatwiejszych do oceny, i niemniej ważną, jest zasada rzetelnej legislacji. Gdy ani reprezentant Sejmu, ani wiceprokurator generalny nie umie wyjaśnić, czemu jakiś przepis ma służyć - biada ustawie.

Trybunał długo wypytywał o vacatio legis. Było widać jak na dłoni, że sędziom nie podoba się, iż wiele osób musiało składać oświadczenia ze słowami po zapoznaniu się z ustawą, gdy zapoznać się nie było jak: tekst jednolity ukazał się niemal miesiąc po wejściu w życie obu nowelizacji. Wzrosło prawdopodobieństwo, że TK uzna całą ustawę za niekonstytucyjną. Czego wszak żądał Igor Janke ;)

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka