Wymiękam, więc krótko o tym, co po wyroku TK na lustrację pozostaje we mgle. Np. wybory na Podlasiu. Za tydzień wybrany ma być nowy sejmik województwa, ale nie wiadomo, co z lustracją kandydatów. Kto ma sprawdzić ich oświadczenia?
Prezes TK Jerzy Stępień uważa, że zrobi to Biuro Lustracyjne IPN. Jego powołania TK nie zakwestionował. Ale wg mojej pobieżnej oceny skreślił sporą część przepisów o procedurach pracy tego biura. Czy może ono zbadać oświadczenia? Prezes nie umiał odpowiedzieć. A powinno zbadać, bo kara za oświadczenie fałszywe, lub jego brak, to dla kandydata w wyborach koniec marzeń o mandacie. Tego TK nie uchylił. A czy można zbadać oświadczenie złożone wg nielegalnego, zdaniem TK, wzoru, i o nielegalnej, zdaniem TK, treści? I wymierzać kary? Tego także nie wiemy.
Wiemy, że sankcje dla już pełniących funkcje TK uznał za nielegalne. Mandat w PE zachowa więc raczej Bronisław Geremek - ale to dzięki zawahaniu Ludwika Dorna. Marszałek powstrzymał się bowiem parę dni temu od stwierdzenia wygaśnięcia mandatu europosła. Co natomiast z członkami Kapituły Orderu Orła Białego? Stępień mówi, że chyba powinni walczyć w sądzie o odzyskanie funkcji - i ile zechcą. Bo TK nie unieważnił decyzji już podjętych na mocynowej ustawy.
TK uchylił wzór oświadczenia, okroił katalog organów bezpieczeństwa, do współpracy z którymi trzeba się przyznać. Co mają zrobić ci, którzy muszą składać oświadczenia lustracyjne? Złożyć, nie wiedząc, co składają? Zdaniem prezesa powinni nie składać. Ale jeśli należą do grupy, wobec której TK nie uchylił obowiązku składania oświadczeń - złamią prawo? Odpowiedzi nie było...



Komentarze
Pokaż komentarze (10)