W dniach, gdy spiskowe wizje dziejów triumfują od Hrubieszowa po Słubice, wspomnę o jednym drobiazgu: wszędzie słyszę, że Trybunał zamknął archiwa - odmówił naukowcom i dziennikarzom prawa dostępu do akt w IPN.
Skutek wyroku z piątku istotnie jest dziś taki. Ale wbrew śmichom-chichom, które już słyszę, pozwolę sobie zauważyć, że TK podkreślił, iż unieważnia przepis, którego mocą prezes IPN zgodę na dostęp do akt daje lub nie wg swego widzimisię. Nieprawda, jakoby w poprzedniej ustawie było tak samo - przewidywała ona udostępnianie akt w celach badawczych. Prezes musiał akta wydać, jeśli wniosek wskazywał na taki cel.
TK oświadczył, że po naprawieniu tej wady dostęp do akt można przywrócić. Akurat w tej mierze gotów jestem uwierzyć w szczerość intencji trybunalskiej większości.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)