Państwo wybaczą - dziwne rzeczy się tu dzieją. Miałem bardzo ciężki dzień bez chwili na rzut oka w Internet. Wracam do domu i widzę, że pod moim poprzednim wpisem mnóstwo komentarzy z obelgami, żądaniami, bym sprostował, odszczekał itd., ponadto memu postowi poświęconych zostało kilka innych w równie ostrej tonacji.
Niczego nie odwołam, a zamiast odpowiedzi szczegółowej proponuję lekturę postu Rekontry. Jeśli Andrzej Gwiazda nie mał na myśli prowokacji SB, to czyjąż??? Jeśli mówi to kilka minut przed pytaniem Bogdana Borusewicza, to czy odpowiada na jego pytanie?? Jeśli na publicznym przesłuchaniu mówi o pewnych rzeczach wskazujących na to, iż prowokatorem był Borusewicz, to czy wskazał na Borusewicza jako na prowokatora, czy nie?? Jeśli na pytanie o potwierdzenie odpowiadam Nie mam, to przedstawił dowody czy nie?? Skoro powiedział Każdy jest podejrzany - to powiedział czy nie?? I jaka jest szansa, że to nie PiS, lecz PO na niego głosowała?
Zbyt duże stężenie absurdu przestaje być zabawne, robi się nieprzyjemne.



Komentarze
Pokaż komentarze (58)