(Po korekcie)Ludwik Dorn ogłosił drobne opóźnienie: mała nowela lustracyjna gotowa będzie za tydzień. Eksperci poprosili bowiem o czas, by uniknąć błędów.
Dorn już zapowiedział jednak zapis moim zdaniem ewidentnie niekonstytucyjny: dziennikarze mieliby składać wnioski o dostęp do akt IPN poparte przez przełożonych.
Byłaby to nierówność wobec prawa - dyskryminacja freelancerów czyli wolnych strzelców, którzy swoich redakcji ani przełożonych nie mają. Byłem freelancerem przez siedem lat, więc się nie godzę.
PS. Cały dzień lajfowałem w Instytucie Meteorologicznym, a teraz zdążam gierkówką na południowy zachód. Tę notkę, dyktowaną przez telefon, spisuje moja kochana K.
PS2. 3:00 - po kolacji pod Skwierzyną: zrobiłem małą korektę. Może nie był to idealny pomysł z dyktowaniem przez telefon, bo czy to z powodu mojej złej dykcji, czy może złej jakości połączenia w kierunku ja -> K. - zamiast niekonstytucyjny wyszło niekorzystny :)
PS3. 3:05 - uprzedzając pytania - ależ tak, rozmowa przez telefon GSM 900/1800 odbywa się na dwóch kanałach, jeden przesyła to, co ja mówię, a drugi to, co mówią do mnie, jakość obu może być dalece różna :)



Komentarze
Pokaż komentarze (46)