Po moim poście o BdV, szczególną zajadłość w tropieniu mej antypolskości wykazał pan mecenas Stefan Hambura. Wielce uprzejmie, bez epitetów (tych mnóstwo było w komentarzach pod jego postem - szkoda, że Jankesy powycinały co ładniejsze kawałki). Zajął się m.in. moją tezą, że ex-nazistów w BdV już nie ma.
A kto należy również do zarządu BdV? Odpowiedź: Rudi Pawelka - napisać raczył pan mecenas, czym wprawił mnie w bezgraniczne zdumienie.
1. O Pawelce w swoim poście ani słowem nie wspominałem.
2. Czy jest ex-nazistą? Hm. Urodził się w 1940. Musiałby być rozwiniętym 5-latkiem.
3. Czy został wybrany przez BdV na jakąś funkcję? Nie.
4. Czy bowiem BdV ma wybieralny zarząd? Nie. Matylko wybieralne prezydium.
5. Kim jest Pawelka w BdV? Zasiada w Radzie Federalnej (lub może przedstawicielstwie - Bundesvorstand) jako reprezentant Ziomkostwa Śląskiego.
Pan mecenas zacytował zresztą odpowiedni fragment strony BdV. Ale tłumaczenia nie podał. Zapewne liczył, że niezorientowany czytelnik wyniesie stąd wrażenie, iż autor komentarza cytuje jakieś wiarygodne źródła, a Leski nakłamał. Dlatego też autorowi polecam moje nowe żółte motto.
Inna sprawa, że numer z Pawelką to jeszcze nic. Ciąg dalszy nastąpi...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)