Jedną z nich jest: nie kpić z kogoś, kto jest realnie zagrożony pójściem do pierdla. Na dzień czy rok - nieważne: jak długo sam jesteś gotów posiedzieć tak dla przyjemności i satysfakcji? Kpiąc naruszasz też niestety inną zasadę: naginasz fakty.
Tomek Sakiewicz ma rację twierdząc, że grozi mu więzienie na mocy komunistycznego przepisu. Masz formalnie rację, że art.212 nie wywodzi się wprost z peerelowskiego kk - ale to niewielkie tylko złagodzenie przepisów, które Jaruzelskiemu pozwalały wsadzać do pierdla każdego jak leci, jeśli tylko miał jakikolwiek udział w redagowaniu, druku czy kolportażu wydawnictw podziemnych. To przepis, którego istnienie w kk jest dla nas powodem do wstydu. Każdy proces z tego artykułu - takoż.
Tomkowi na mocy tego artylkułu grożą dwa lata więzienia. Teraz ma trafić do aresztu na jedną noc, z mocy art. 382 kpk. Masz formalnie rację, że ten artykuł ma działać jak automat - raz się nie stawił, doprowadzić! Ale praktyka jest zupełnie inna, pomijasz też wątek jakże istotny: czy sąd słusznie uznał za nieusprawiedliwioną nieobecność Tomka na poprzedniej rozprawie? Czytałeś wyjaśnienia Sakiewicza, iż wiadomość o rozprawie dostał już po ustaleniu terminu wyjazdu? Z góry zakładasz, że Tomek kłamie?
Majorze, sprawa nie jest pewnie całkiem jednoznaczna. Nie dam głowy, czy publikacja GP była zgodna z regułami sztuki. Ale wiem, że art. 212 daje osobom publicznym (w tym wypadku TVN-owi i Milanovi Suboticovi) taką ochronę przed mediami, jakiej nie ma w większości cywilizowanych państw. Choćbym miał uznać, że Tomek powinien ponieść jakąś karę - chętnie się przykuję, by go bronić przed więzieniem.
Umiar zalecam wszystkim, którzy twierdzą, że Tomek robi nadmierny hałas, bo mowa na razie o co najwyżej 48 godzinach. Ale nie o czas, lecz o zasady chodzi. Poza tym - prawem podejrzanego jest przesadzać. Ale, uwaga, prawem Tomka i w tej sprawie niczyim innym. Niechże więc miarkują się też ci, którzy - jak Jarosław Kaczyński - głoszą już publicznie, że PO putinizuje Polskę. Na razie premierem jest Jarosław Kaczyński, a ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym - Zbigniew Ziobro.
PS. Po pierwszych 40 komentarzach czuję się zobowiązany wyjaśnić, że stanowczo się odcinam od obelg zarówno pod adresem Majora, jak i Tomka. To przykre, jak często postawę trolla przypisuje się nie temu, kto ciska kalumniami, lecz temu, kto ma obce poglądy. Z Majorem polemizuję zaś, mam nadzieję, po przyjacielsku.


Komentarze
Pokaż komentarze (146)