Za nieco ponad trzy godziny zakończy się V kadencja Sejmu RP i wygasną immunitety tych, którzy nie zostali wybrani ponownie. Czy Beata Sawicka,czy Andrzej Lepper mogą się spodziewać nieproszonych gości o brzasku?
Nie będę udawał, że ich osobisty los bardzo mnie obchodzi. Obchodzi mnie natomiast przyszłość CBA. Jeśli Lepper nie zostanie nawet dowieziony na przesłuchanie w aferze gruntowej, jeśli Sawicka nie zostanie zatrzymana z wnioskiem o areszt pod zarzutem korupcji - podniosą się głosy, że sprawy były dęte, a dowodów nie ma. I ja nie będę mógł przejść do porządku dziennego nad takim rozwojem sytuacji.
A jeśli oboje trafią do izby zatrzymań, i może do aresztu? Podniesie się krzyk, że stara ekipa korzysta z ostatnich chwil władzy, by odegrać się na wrogach, zamiast powstrzymać się od kontrowersyjnych posunięć. Wprawdzie zasada administrowania, co zaleca się odchodzącemu rządowi, ewidentnie nie może dotyczyć wymiaru sprawiedliwości. Ale wszak po obu stronach widać przekonanie, że dobry jest każdy argument, który daje się ubrać w słowa, a gdy słów brak - można stworzyć nowe.
Zbieramy owoce kampanii, w której korupcja, i walka z nią, były na pierwszym planie. Tyle, że wypowiadać się nie miały prawa, bo w tle bez przerwy kłocili się narratorzy.


Komentarze
Pokaż komentarze (79)