Krzysztof Leski Krzysztof Leski
695
BLOG

Koprofilia w salonie

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Rozmaitości Obserwuj notkę 84

To jest mój blog. Od początku związany z s24. Nie chcę go przenosić gdzie indziej, a jeśli to kiedyś zrobię, to prędzej z przyczyn technicznych. Burza minionych dwóch dni nie jest żadnym powodem do rozważań o przenosinach. Ale nie udaję, że nic się nie stało, bo stało się dużo. Stało się coś, co wzmacnia moje przekonanie, że warto pisać wbrew totalnej modzie na zerojedynkowość i pewność, iż wszystko jest jasne.

Jest w s24 parę blogów, na których pojawiają się często tezy sensacyjne i dotyczące spraw mi bliskich. Polemizuję bardzo rzadko, bo doświadczenie kilku prób przekonało mnie, iż to bezcelowe. Gdy "Aleksander Ścios" dojrzał w tekście Jacka Kuronia z 1984 wtórowania oficjalnej propagandzie - zdumiałem się, lecz machnąłem ręką. Nie zdzierżyłem dopiero nazajutrz, gdy ujrzałem, że pod odpowiedzią leszka.sopota komentatorzy - lekceważąc meritum - dowodzili, iż autor "broni kapusiów".

Przy okazji oberwało się i mnie, choć osobiście byłem tam nieobecny. Także "Aleksander Ścios" na swoim blogu tej nocy raczył obrzucić mnie błotem. Ot, tak sobie, dla zasady, bo - powtórzę - nigdzie jeszcze nie napisałem wówczas słowa o jego poście, kłótni u Leszka, o sprawie w ogóle.

Dopiero wtedy zareagowałem - pisząc wyłącznie o tym, co zdarzyło się u Leszka. Bez polemiki ze Ściosem i jakiejkolwiek jego oceny. Potem powiesiłem oryginalny tekst Kuronia w całości i zapytałem, czy upoważnia on do wniosków, jakie wyciągnął "Ścios". Bez pointy, bez ocen, tym bardziej więc bez epitetów.

Jak łatwo zgadnąć, wywołałem burzę, ale nie o meritum. Polemiści podzielili się na dwa obozy. Jedni twierdzili, że "Ścios" wcale nie napisał tego, co napisał, czyli wcale nie wrzucił Kuronia i władz PRL do jednego worka. Zdaniem innych "Ścios" tak napisał, bo to prawda. "Argumentując" swoje tezy obie grupy, z samym "Ściosem" na czele, wyjaśniały, że to jasne, albowiem "Ścios" to człowiek porządny, pracowity, uczciwy i na faktach się opierający, ja zaś jestem... i tu cały zestaw epitetów, od "dogmatyka" poczynając, na "agencie" kończąc.

Pojawiły się też osobne posty "polemiczne". Jeden mocno mnie zaskoczył. Katarzyna była częstym gościem na moim blogu, a ja u niej. Czasem się różniliśmy, czasem zgadzaliśmy, ale zawsze w dobrej komitywie. Teraz nagle odkryła, że cały mój blog to "manipulacja i przemycanie tzw. poprawnej wizji świata". Tym "udowodniła", że i w sprawie Kuronia nie mam racji - bo argumentów jej zabrakło.

Moje komentarze po prostu zignorowała. Nie powstrzymała też lawiny błota, która spadła na mnie z ust komentatorów. Przyznam, że wciąż jestem pod wrażeniem ""analizy" niejakiego martineza - niezorientowanym polecam definicję koprofilii.

Na moim blogu nie godzę się na obrażanie kogokolwiek. Także podczas owej burzy zażądałem, by komentator wycofał zarzut pod adresem "Ściosa", jakoby jego metody przypominały esbeckie. Prośba została spełniona.

Oto s24 w całej swojej krasie. Oto metody "dyskusji", w której ci, którzy innym nie szczędzą obelg, często najgłośniej krzyczą o potrzebie szanowania zasad. Nasuwa mi się jeszcze jeden wniosek - o zamiarach "Ściosa" - ale o tym później.

TA NOC W S24 TEŻ BYŁA CIĘŻKA, ALE DLA SOFTWARE'U. ZDARZYŁA SIĘ BOWIEM ZMIANA CZASU. SPOWODOWAŁA CHWILOWY ZWIS SALONU, A PONADTO ZMODYFIKOWAŁA WSZYSTKIE POSTY. TAK, TWOJE RÓWNIEŻ! W TEN SPOSÓB MÓJ SOBOTNI POŚCIK O KOLEJNEJ PORAŻCE JUSTYNY KOWALCZYK STAŁ SIĘ POŚCIKIEM NIEDZIELNYM :)

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (84)

Inne tematy w dziale Rozmaitości