Wprost pisze, że sprawdziło w Kancelarii Prezydenta, i że Jan Lityński wszystko potwierdza. Pewnie więc to prawda: Tadeusz Mazowiecki demonstracyjnie odmówił poddania się lustracji. Tu jednak chodzi nie o Europarlament, lecz o Kapitułę Orderu Orła Białego. Chyba więc nie planuje międzynarodowej afery i robienia komuś wody z mózgu, co od doby czyni niestety prof. Bronisław Geremek.
Ale hałas w Europie będzie, bo to pierwszy niekomunistyczny premier w dziejach bloku sowieckiego. Człowiek-symbol niemal na miarę Lecha Wałęsy. Dlatego powiadam: szkoda. Nikt i nic bowiem nie jest w stanie sprawić, by do opinii publicznej w Europie - ba, nawet do czołowych dziennikarzy czy politycznych liderów - trafiła wieść, o co naprawdę chodzi i jaka jest treść polskiej ustawy.



Komentarze
Pokaż komentarze (165)