Dowcip tygodnia, westchnęliśmy w Sejmie, gdy przed godziną z Nowogrodzkiej, z obrad klubu PiSu, nadeszła wieść o deklaracji premiera: jest nowy, piąty kandydat na marszałka. Wraz z Anią Godzwon z IARu zasiedliśmy do komputera, by kogoś wytypować. Może Jurgiel, kombinowaliśmy. Ale nie, przecież od dwóch tygodni przewijał się w mediach jako jeden z kandydatów.
Idąc tropem: następca Jurka - poszukaliśmy w PiSie innego posła bez nazwiska. Jeeest! Giovanni Roman. Prezencja w porządku i magiczny numer skrytki: 313.
Pół godziny później Marek Kuchciński przywozi kandydaturę Ludka Dorna. To ma być kandydat dotąd nieznany? Jarosław Kaczyński zapewne nie ma czasu na gazety czy TV, ale sądziłem, że ktoś mu rano robi prasówkę.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)