Podonno ktoś czuwać musi, żeby spać mógł ktoś. Tedy czuwać będę, by się liczni inni Salonowicze u Nicponia zebrać mogli i nadelektowawszy się najprzedniejszymi trunkami dolnośląskich browarów, winnic i gorzelni spać legli snem spokojnym bez javascriptu.
Nie mój to wybór, ale grafik na długi weekend mam tak ułożony, że po prostu nie da się nigdzie wyjechać, bo na 30 godzin jakoś nie warto. Cóż, rodzinnie sobie z moją K. i dziećmi na Taxi4 pójdziemy, spacerków parę zaliczymy. Do roboty co drugi dzień sobie pójdę. Nie wiem tylko, czy w Salonie w długi weekend pisać, czy nie?
Naród salonowy bowiem najwyraźniej w większości ma w grafikach, i może we łbach, lepiej ode mnie poukładane. Sądząc po spadku liczby komentarzy, a także postów, z nadejściem piątkowego wieczoru, podejrzewam, że większość z Was już gdzieś gna. Ha, bawcie się dobrze za wolność naszą i waszą, ale w gardła tylko wasze...



Komentarze
Pokaż komentarze (25)