Rzecznik SLD napisał do mnie SMSa. Z rozdzielnika do braci medialnej: Spotykamy się... - tu miejsce i godzina rozpoczęcia jakiegoś ichniego pochodu. Spotykamy się? My, Leski, z wami, SLD? 1 Maja? Na pochodzie? Panie, ja mam wolne!
W kontekście 1 Maja ciekaw jestem jedynie, czy najzupełniej przypadkowo zawiązana wczoraj właśnie partia pana Aleksandra Kwaśniewskiego, pana Władysława Frasyniuka, pani Wisławy Szymborskiej i pana mecenasa od Kulczyka robi własny pochód czy idzie z SLD... Kiedyś socjaliści z komunistami postrzelać do siebie z okazji 1 Maja lubili.
LPR do mnie SMSa wysłać zapomniała, więc 1-majowych wynurzeń Ligi posłuchałem u Nomejki. 1-majowych, bo LPR chce znów dać prezent byłym ludziom pracy. Wszak nie ma większej jednolitej w miarę grupy w elektoracie niż emeryci.
Henryk Goryszewski, który poglądami społeczno-gospodarczymi pasuje jak ulał do bohaterów dwóch pierwszych akapitów, mówi, że to reakcja na pomysł prof. Zyty Gilowskiej obniżenia klina podatkowego. Wg LPR nie wolno wydać na to całego efektu wzrostu gospodarczego, muszą coś dostać emeryci. To też odpowiedź na pytanie o źródła finansowania: ze środków na koszty zmniejszania klina ;)
Goryszewski wyjaśnił też, że rzecz opłaci się państwu i gospodarce, bo zmniejszenie klina da tylko niewielki przyrost zatrudnienia, za to emeryci każdy darowany grosz zaraz wydadzą i gospodarka dostanie kopa.
Idąc dalej tym tropem dojść można tylko do jednej mety: tej z napisem Drukowanie pieniędzy. Więc dziękuję, 1 Maja spędzę rodzinnie.



Komentarze
Pokaż komentarze (84)