Krzysztof Leski Krzysztof Leski
195
BLOG

Nietolerancja

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 255

No, dalej, moi mili! Kto jeszcze się wypisuje? Kto odchodzi z Salonu, kasuje swój blog, prosi o wycięcie swoich komentarzy? Spieszcie się, nim będzie za późno - nim ktoś inny wyda czarną księgę tych, którzy zostali.

Dziś w południe przeżyłem lekki szok widząc wyzerowany blog Kataryny. Bez słowa wyjaśnienia. Domyślam się, że ma to jakiś związek z wpisem kataryny o Wisławie Szymbowskiej, reakcją Wojciecha Sadurskiego, a potem reakcjami bądź brakiem reakcji na reakcje. Oraz zapewne z półoficjalnym, trwającym od tygodnia czy dwóch exodusem co poważniejszych prawicowych blogerów. Odkryli bowiem u Jankesów odchylenie lewicowe.

Gdy Salon powstał, miał zrazu problem z brakiem lewicy. I ma dotąd, bo zwłaszcza wśród czerwonych lewicowi publicyści są po pierwsze nieliczni, po drugie leniwi. Ale poglądy lewicy jakoś zaistniały. Teraz nagle słyszę, że są nadmiernie eksponowane. Teza bez dowodów, bez rachunków próbujących pokazać, co i jak długo wisi na stronie głównej Salonu. Ale teza, jak się okazało, łatwo przyswajalna i bogata w konsekwencje personalne.

W zeszłm tygodniu, podczas którejś z sejmowych debat, ławy lewicy nagle zatrzęsły się od okrzyków oburzenia. Ani ja, ani nikt w loży prasowej nie słyszał, o co poszło. Zszedłem więc w kuluary, by się dowiedzieć. Pięciu kolejnych złapanych za rękaw eseldowców - w tym jeden z pierwszego rzędu - nie wiedziało. Ktoś coś usłyszał, zakrzyknął: hańba! - i w ułamku sekundy zadziałał instynkt stadny całego klubu SLD.

Przyczyna może być błaha, nie musi być nawet znana, a w każdym razie - poznana i zrozumiana. Wielu protestujących zapewne przysięgałoby, że są tolerancyjni. Ale padło hasło: biją naszych, więc wszystkie ręce na pokład, stłuczmy ich, a potem zapytamy, o co chodziło. Co z tego, że może być za późno.

Kłócę się często z moją K. o zdjęcia. Te nieudane, zwłaszcza, gdy to ona jakoby źle wyszła. Żąda, bym je skasował, a ja odmawiam, bo i one są świadectwem chwili. Jej chwili, mojej chwili, naszej chwili. W czasach, gdy gigabajt twardego dysku kosztuje mniej niż złotówkę, przestrzeń na składowanie przeciętnego mojego zdjęcia warta jest 0,1 grosza. Albo: tysiąc zdjęć to złotówka. Jeden cały blog, na dzisiejszym etapie rozwoju Salonu, to pewnie średnio jeden megabajt czyli właśnie 0,1 grosza. Do licha, czy naprawdę w czasach, gdy pamięć dyskową liczymy w gigabajtach, wasza tolerancja musi wciąż być mierzona w gramach?

O co właściwie chodzi stronom wojny o Szymborską, katarynę i Sadurskiego? Prostalinowskie peany dawnej Szymborskiej są mi wstrętne i nikomu nie odmówię prawa, by je przypominać, ilekroć pani Wisława trafia na front życia publicznego. Oburzenie kataryny jest więc dla mnie pojmowalne, a różni nas to, że dla mnie owe wierszyki nie są aż tak istotne w ocenie dzisiejszych postaw Szymborskiej.

Rozumiem też oburzenie prof. Sadurskiego: często w polskim życiu publicznym słyszę dysonans między dokonaniami podmiotu i przedmiotu krytyki. Do postu kataryny bym tego nie odniósł, anonimowości bym nie podnosił, bo to wszak Internet, a w sformułowaniach byłbym łagodniejszy - ale post prof. Sadurskiego także znakomicie mieści się w moim świecie, w mojej zdolności pojmowania intencji i poglądów.

Przez myśl by mi nie przeszło, by protestować przeciwko publikacji któregokolwiek z tych postów. Ale Salon jest już pełen takich protestów, a nawet żądań, by Jankesy przepraszały (sic!) katarynę za Sadurskiego lub odwrotnie. Chcecie mieć Forda T w dowolnym kolorze pod warunkiem, że będzie to kolor czarny? Chcecie Salonu, na którego stronie głównej będzie wyłącznieAzrael, albo tylko Galba? Taki Salon możecie sobie łatwo zrobić sami, starczy trochę pogrzebać w hateemelu.

Co do mnie - poglądy podobne do moich mnie nudzą, bo je dobrze znam i sam umiem uzasadnić. Chętnie się za to pospieram, nawet z mecenaskiem, który na razie popełnił tu jeden post i trzy komentarze. Pod moim wczorajszym postem napisał:Leski czy ja musze znowu czytać te twoje wypociny?? czy nie może być tak że na głównej stronie nie ma twojej skrzywionej mordki??? -

Miałbym skasować ten komentarz, czy może żądać od Jankesów ochrony? Wolę podjąć rzeczową dyskusję. Odpowiadam Ci, mecenasku, na pytanie 1: nie musisz, wolny kraj. I na 2: tak dalej być nie może - SLD, 1993 albo 2001, nie pamiętam.

Komu przeszkadza kataryna? Komu przeszkadza Sadurski?  A komu - mecenasek?

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (255)

Inne tematy w dziale Polityka