Jarosław Kalinowski ekspertem Platformy... Brzmi jak początek dowcipu lub wręcz samodzielny dowcip. Ale to prawda: PO tworzy program dla wsi i postanowiła w tej mierze współpracować ściśle z PSL, a Kalinowskiego zaprosiła na eksperta nr 1.
Przez całą poprzednią kadencję Sejmu PO jasno mówiła, co myśli o PSL: partia aparatu wiejskiego, partia sołtysów i urzędników rządowych agencji. Wszak mało różniło i różni PSL od Samoobrony: obie partie chcą zapewnić byt urzędnikom na wsi i w urzędach obsługujących wieś, oraz wyciągnąć kasę dla rolników, by pozbawić ich motywacji do unowocześniania produkcji, zmiany specjalizacji gospodarstw itd. Utrwala to bowiem elektorat zależny od pomocy państwa, czyli partii chłopskich w rządzie.
W myśl chlubnej zasady: kto nie przeciw nam, ten z nami przeciw Kaczyńskim - PO, od wyborów lokalnych związana z PSL połowicznym sojuszem, brnie dalej. PSL już przebąkuje o trwałej koalicji parlamentarnej i wyborczej.
PS. 14.45: Rozmawiałem na offie z jednym z liderów PO. Mówi, że platformerska ocena PSLu się nie zmienia, ale: gdy już tych agrarystów wyedukujemy, to razem zrobimy program dla wsi. Cóż, jedni chcą uczyć demokracji Samoobronę, inni PSL. Jednym i drugim życzę powodzenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (53)