krzysztofmroczko krzysztofmroczko
166
BLOG

Zwycięska rewolucja salonowa

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Niektórzy jakoś tak chłodno, oględnie mówiąc, przyjęli zmiany w wystroju salonu, w którym i ja przycupnąłem nieśmiało w kąciku, by od czasu do czasu ośmielić się własne zdanie powiedzieć na głos. Nie wiem, czy i w tej konkretnej materii wynaturzenia moje coś tam znaczą, ale przecież i ja jestem z Polski, a u nas „nie znam się, to się wypowiem” jest tak popularną grą, że od samych władz najwyższych przykład płynie. Jak tu nie skorzystać zatem z takiej szansy?

Powiem krótko – wreszcie! Trochę już było mi smutno, że salon wyglądem swym odstaje od tego, co dzieje się w sieci. Tak się złożyło, że nieśmiało wkroczyłem na salon prawie dokładnie 3 lata temu. Już wówczas jego wygląd graficzny nie był moim ulubionym, przyciągały przede wszystkim treści, a także fakt, że można tu podyskutować z naprawdę ciekawymi ludźmi. Z mniej ciekawymi też, jakby ktoś pragnął. Lepiej się jednak dyskutuje w ładnym miejscu i wreszcie się doczekaliśmy. Siermiężność poprzedniego rozwiązania graficznego na pewno nie była niczym zachęcającym ludzi do odwiedzin po raz pierwszy. Taka zmiana może przyciągnąć nowych użytkowników.

Najbardziej podoba mi się właśńie zmiana graficzna. Teraz salon wygląda w końcu tak, jak powinno wyglądać miejsce spotkań ludzi, którzy mają coś do powiedzenia. Jest miło, jest przytulnie, a nawigacja nie sprawia żadnych problemów. „Jestem na tak”, jak mówią nasi celebryci w programach, które podobno są o muzyce, choć ja akurat zupełnie tam muzyki nie widzę. Ani rozrywki. Tę ostatnią zapewnia mi w sieci między innymi salon, a z takim wyglądem może być jeszcze atrakcyjniej.

Troszkę smuci jedynie – nie może wszak być za słodko! - przesunięcie miejsca polityki pod podserwisy tematyczne, które jakby trochę kuleją. Rozumiem tego typu rozwiązanie z przyczyn promocyjnych, bo przecież własne dzieci zawsze się przedkłada nad inne, ale nie do końca się z tym zgadzam. I to nie tylko dlatego, że raczej w dziedzinie energetyki się nie wypowiadam, a ogromna większość moich własnych wpisów dotyczy tego, cośmy przywykli zwać polityką, choć już dawno być nią przestało. Jestem jednak dość sceptyczny co do ewentualnego wydźwignięcia w taki akurat sposób tych podserwisów tematycznych. Czas pewnie pokaże, kto miał rację.

Ogólnie jest jednak dobrze. Całość sprawia dobre wrażenie i w gruncie rzeczy sądzę, że to dobre posunięcie. Wbrew temu, co myślę sam o rewolucjach, ta akurat przypadła mi do gustu. Mam nadzieję, że obejdzie się bez ofiar w ludziach, bo przyzwyczaiłem się do czytywania tego, co na salonie piszczy. Oby wreszcie piszczało więcej. I głośniej. Czego sobie i wszystkim innym, piszącym i czytającym, życzę.

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości