W podróży pomiędzy wymiarami znalazłem chwilę czasu by przeglądnąć internetową prasę Rzeczpospolitej. Opowieść o Ruskim Cyrku na Kółkach - zwanym do lepszego wrażenia 'Nocnymi Wilkami', przewija się dzielnie i nieśmiertalnie przez cały dzień przez GazWyb (był też wywiad w TOK FM i pytanie do Premierki Kopacz co zrobić pani premier z Ruskim Cyrkiem? (oczywiście później był nagłówek na pierwszej stronie GazWybu), i oczywiście pytanie do MSZ... itd..itd.. Tropem GazWybu dzielnie podąża TV Republiczka.. wrzuca zajawki i filmy rekalmowe Ruskiego Cyrku na Kółkach. Taki sobie serial wymyślili na czas kampanii prezydenckiej, żeby specjalnie ważne sprawy dla Polaków nie zajmowały im zbyt wiele czasu. Żeby kandydaci na prezydentów nie musieli odpowiadać na trudne gospodarcze pytania i relacje międzynarodowe. (zwłaszcza, żeby nie musiał odpowiadać na nie kadydat PiSu Duda, tym bardziej prezydent Komorowski) - pytania o cyrk są najważniejsze! Oczywiście z puntku widzenia propagandy Putina, to idealne rozwiązanie. Wielu się później dziwi.. skąd taka siła rażenia putinowskiej propagandy?? Tylko jak tu się dziwić skoro GazWyb i TV Republiczka dzielnie Putinowi w propagandzie pomagają. Czy mają z tego dochód? O to należałoby zapytać dziennikarzy śledczych. Kto im podrzuca te materiały, dlaczego teraz?? Bo przecież nikt nie każe im tych putinowskich wrzutek o Ruskim Cyrku na Kółkach publikować. Przymusu nie ma, a jadnak. Przeglądając GazWyb i TV Republiczkę, można odnieść wrażenie, że jest przymus, ba nawet obowiązek. Wiadomo klient nasz pan. Putin płaci - Putin wymaga. Materiały muszą się pojawić inaczej przelewu nie będzie - z Cypru, wiadomo. Ruski Cyrk na Kółkach przyjedzie lub nie, niewiadomo, ale potargować się można, tak sobie to wymyślili ci specjaliści od propagandy prosto z żydowskich kibuców. Taka koncepcja. Taki biznes plan. A skoro kapitał jest żydowski, to jaka ma być gazeta? Wiadomo, kto płaci ten wymaga. W TV Republiczce Sakiewicza tak samo.
Przez cały dzień przez internetowe wydanie GazWybu przewinęło się 6 lub 7 różnych nagłówków o Ruskim Cyrku na Kółkach, wszystkie o zabarwieniu grozy i horrou, zagrożenia, konfrontacji, w klimacie conajmniej ataku sowieckiej armii... Tymczasem rzecz dotyczy grupy motocyklisów. Czy przyjadą czy nie, rzecz jest bez znaczenia (dla Polaków), jeśli będą mieli wizy, zezwolenia i nie przekroczą prawa - w ogóle nikt nie powinnien się nimi w Polsce specjalnie zajmować, a jeśli przekroczą prawo zajmie się nimi policja - od tego jest. To wszystko. Przejazd grupy motocyklistów, to na pewno nie jest temat dla głównych dzienników prasowych czy telewizyjnych, a już na pewno nie jest to temat dla Prezydenta, Premiera czy Ministra Spraw Zagranicznych. Więc po co ten cały cyrk z Ruskim Cyrkiem? (pytanie oczywiście retoryczne).


Komentarze
Pokaż komentarze